Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Okolice Obozowiska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Okolice Obozowiska   Sob Mar 07, 2015 7:47 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Sob Mar 07, 2015 8:31 pm

Niby już minęło trochę czasu odkąd Anthony przybył do Atlanty, a jednak nadal szczegółowo nie zwiedził tego miasta. Zważając na kończące mu się zapasy pożywienia postanowił wyruszyć na zwiadowczą przechadzkę, która jednak troszkę mu się wydłużyła. Ruszył dość wcześnie wiedząc, że ilość zombie na ulicach znacząco się zmniejszyła. Marzył wręcz wrócić do jego prowizorycznego mieszkania przed nocą, niestety pech chciał iż wyszedł z jakiegoś większego budynku już o zachodzie słońca. Przeklinał swoje szczęście. Nie mając większego wyboru ruszył na wschód do swojego skromnego schronienia. I tym razem los postanowił spłatać mu figla. Tosiek zamyślił się i zamiast wejść na właściwą drogę zawędrował aż tutaj. Gratuluję samoświadomości. Oczywiście w porę się zorientował, pomimo tego na zwrócenie czasu już nie było, więc szedł dalej z nadzieją znalezienia miejsca na nocleg albo chociaż terenu gdzie umarlaków jest znacząco mniej.
Nie spodziewał się, że kiedykolwiek natknie się na obóz ocalałych, a przynajmniej tak mu się zdawało bo  odległość jaka dzieliła go od tamtych ludzi była dość spora. Zatrzymał się nie będąc pewnym, czy dobrym pomysłem będzie wkroczenie na ich rewir. Co prawda słyszał co nieco o tym obozie, jednak i to nie zachęcało go do jego odwiedzenia. Przecież to tylko plotki, mogą okazać się kłamstwem.. Ghost to raczej samotnik, nie jest nim bez powodu, wątpi w możliwość dogada się z tamtejszą grupą chociaż tą jedną noc. Zboczył z pierwotnej drogi, aby stać się mniej widocznym i szedł powoli, bez pośpiechu  bardziej zaciemnionym miejscem nadal zastanawiając się co ma tak właściwie zrobić w tejże sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eileen Soul

avatar

Wiek : 17 lat
Ekwipunek : plecak, krzesiwo, mała apteczka, jedzenie, mały nóż, pluszowy jednorożec x2
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Sob Mar 07, 2015 8:39 pm

Po tym jak Eileen zgubiła Adriena, postanowiła się przejść. I tak nie miała nic ciekawszego do roboty, bo ten kretyn zabrał ją z jednej grupy i zostawił na pastwę losu.
W jednej strony była mu wdzięczna, bo nie chciała skończyć jako jedzenie, a z drugiej strony była zła, że ją zostawił. Chociaż nie miała się za co wkurzać, bo prawie się nie znali. Dlatego z debila przeszedł na kretyna.
Dziewczyna nie miała pojęcia, gdzie jest, nie miała planu gdzie iść. Omijała tylko szerokim łukiem sztywnym.
Nagle zauważyła jakiego mężczyznę. Zatrzymała się i rozejrzała nerwowo, szukając jakiejś kryjówki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Sob Mar 07, 2015 9:01 pm

Mężczyzna wraz z drugim brodatym mężczyzną szedł żwawym krokiem wydeptanymi ścieżkami. Jednym słowem robili obchód w okolicy swojego obozu, aby sprawdzić, czy nadal jest tam bezpiecznie. Wiadomo, że jakiś szwendacz może przyleźć wraz ze swymi koleżkami na obiadek bądź kolację... a tego Rick by nie chciał. Kiedy tak szli, sporo ze sobą nie rozmawiali. Polak był raczej małomówny, a z ich wcześniejszych rozmów niewiele się dowiedział. Cóż, może kiedyś jakaś klepka w jego mózgu się otworzy i zacznie więcej gadać... W końcu na codzień spotyka się z językiem angielskim, więc choć trochę powinien rozumieć.

Lider grupy otarł pot z czoła. Dlaczego praktycznie wszystkie dróżki były wystawione na działanie promieni słonecznych?

-Mam nadzieję, ze wziąłeś ze sobą butelkę z wodą? - zapytał cudzoziemca, starając się mówić dość wyraźnie. - i tak niedługo się ściemni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Andrzej

avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Zdjęcie swojej żony i córeczki, wódka na czarną godzinę, paczka fajek, zapałki, dwie zapalniczki, papier toaletowy, kombinerki, dwa śrubokręty, kilka gwoździ, karty, tabletki przeciwbólowe, dwa noże przy pasie, jedna siekiera, Beretta 93R przy pasie, pięć magazynków i plecak.
Głód : 150/150
Wygląd : Czarne włosy, brązowe oczy, bojówki, biała koszula, sandały i skarpety

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Sob Mar 07, 2015 9:09 pm

Szedł za jakimś amerykańskim brodatym fagasem. Był tutaj od jakiegoś czasu i pewne gesty niewerbalne był w stanie zrozumieć. Po kilku obserwacjach jego "bystry" umysł zrozumiał, że ten oto tutaj, Rick, był chyba liderem grupy. No i wiedział tylko tyle, że miał za nim teraz iść. Po kiego chuja? A kto wie. Możliwe, żeby oczyścić okolicę z kilku trupów. Nagle usłyszał pytanie ze strony faceta, na co Andrzej zmarszczył brwi i najpierw spojrzał na niego zdezorientowanym wzrokiem, a potem przez chwilę jego mózg zaczął trawić jego pierdoloną angielszczyznę.
- Łot?! - rzucił po chwili. - Łoter? Ale co łoter. Pytasz się mnie o jakąś rzekę? - kontynuował, spoglądając na Ricka. - Aaaa. Nie mam łoter. Noł łoter. - pokręcił głową przecząco i westchnął ciężko. Szli tak dalej, a pogoda była upalna i trudna do zniesienia, niestety.
- Em... - zaczął. - Łi ar luking samfing? - nie wiedział jak zadać pytanie, więc zadał je po swojemu. Miał tylko nadzieje, że ten go zrozumie a potem odpowie w taki sposób, by Andrzej w końcu to zrozumiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Nie Mar 08, 2015 7:13 pm

Anthony idąc w stronę obozu rozglądał się nadzwyczaj uważnie. Robił to głównie z uwagi na sztywnych, gdyż nie chciał skończyć jako ich kolacja. Nie znał tych terenów, a to tym bardziej wywoływało w nim mieszane uczucia co do bezpieczeństwa tutaj. Dlatego też nikogo nie powinien zdziwić fakt, iż kiedy po raz pierwszy zobaczył niedaleko dwóch mężczyzn miał ochotę strzelić ze swojej snajperki. Dopiero po paru sekundach zauważył, że ma do czynienia z normalnymi ludźmi. Pewnie są z tego obozu, ale Anthony nadal wahał się czy podejść. Zatrzymał się i skrył za grubym pniem drzewa. Wtedy, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki, coś wyskoczyło mu zza pleców. No tak, zajebiście po prostu, takiego szczęścia to on nigdy w życiu nie miał. Ghost prędko odskoczył, upadając przy tym na cztery litery, niemal od razu celując snajperką w swojego napastnika. Co to było? Nic innego jak zombie. Tosiek rozejrzał się w pośpiechu po okolicy. Widocznie ten samotny kawaler to nic innego jak uciekinier z miasta. Cóż, lepsze to niż cała horda. Cofnął się gwałtownie wstając. Wziął zamach po czym jebnął z całej siły snajperką w głowę szanownego pana szwendacza. Pięćdziesiąt punktów za skuteczność, technika do dupy. Mógł oczywiście strzelić, ale dla jednego umarlaka nie warto robić większego hałasu, niż dotychczas zrobił, a także marnować cenną amunicję. Otrzepał się z ziemi i nadal będąc w lekkim szoku przeładował broń, tak na wszelki wypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eileen Soul

avatar

Wiek : 17 lat
Ekwipunek : plecak, krzesiwo, mała apteczka, jedzenie, mały nóż, pluszowy jednorożec x2
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Nie Mar 08, 2015 8:01 pm

Po chwili Eileen zauważyła kolejnych dwóch mężczyzn. Nie wyglądali na niebezpiecznych, a brody dodawały im tylko majestatu więc dziewczyna stwierdziła, że nie są w grupie ludzi "zabić wszystkich, chuj, ze człowiek".
Gdy zauważyła, że jakiś sztywny zbliża się do mężczyzny, przed którym się schowała, chciała do niego krzyknąć i go ostrzec, ale nieznajomy już pozbył się zombie.
Inni potrafią się bronić.
Eileen nerwowo westchnęła i wychyliła się zza drzewa.
- Niedobrze... - mruknęła.
Jeszcze parę minut walczyła ze swoją tchórzliwa stronę, a potem bezceremonialnie wyszła zza drzewa z rękoma przy głowie.
- Mi nie musisz rozwalać głowy na powitanie. Jestem Eileen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pon Mar 09, 2015 3:05 pm

Rick westchnął, po chwili zmarszczył brwi. Andrzej okropnie kaleczył język angielski... Jeżeli można to było nazwać językiem angielskim. No cóż, przynajmniej go rozumiał, co prawda ledwo, ale szło się dogadać.

-Robimy obchód wokół obozu. Sprawdzamy, czy szwendacze zapuściły się już w te tereny.

Mężczyzna miał coś jeszcze powiedzieć, jednak w odległości kilku metrów usłyszał szeleszczenie. W mgnieniu oka pochwycił za maczetę, wyciągając ją tym samym z kabury, po czym przyspieszył kroku. Krople potu lały się po nim stróżkami, jednak to nie było dla niego nowe odczucie, zdążył się już przyzwyczaić. Wytężając wzrok, z każdym postawionym krokiem coraz wyraźniej dostrzegał sylwetki młodych ludzi - chłopaka oraz dziewczyny. Młodzieniec posiadał broń palną, która natychmiastowo rzuciła się Grimes'owi w oczy. Nie myśląc dłużej, maczetę zamienił na Colt'a. Wycelował w uzbrojonego mężczyznę.

-Co tu robicie? - powiedział do nich tak, aby usłyszeli. - wyjdźcie z zarośli, ręce przy głowie, a Ty, ze snajperką... broń na ziemię. Już.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Andrzej

avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Zdjęcie swojej żony i córeczki, wódka na czarną godzinę, paczka fajek, zapałki, dwie zapalniczki, papier toaletowy, kombinerki, dwa śrubokręty, kilka gwoździ, karty, tabletki przeciwbólowe, dwa noże przy pasie, jedna siekiera, Beretta 93R przy pasie, pięć magazynków i plecak.
Głód : 150/150
Wygląd : Czarne włosy, brązowe oczy, bojówki, biała koszula, sandały i skarpety

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pon Mar 09, 2015 3:18 pm

Widząc jak marszczyły się brwi amerykańskiego, brodatego fagasa, Andrzeja obleciały chwilowe wątpliwości czy w ogóle tak prosty komunikat do niego nie dotarł. A może Water to nie jest "woda" tak jak sądził...? No nieważne. Słysząc kolejne angielskie pierdzielenie znów wytężył swój mózg.
- Noł anderstend. - rzucił pod koniec. Jako pierwszy nie usłyszał żadnego szelestu, ale po postawie Ricka wywnioskował, że coś zauważył lub usłyszał. Sam sięgnął po swój topór przy pasie i podążył w ślady mężczyzny. Obydwoje dostrzegli dwie postacie, które się tu pałętały. Zamiast być mocno zdenerwowany, że nieznajomi weszli na ich tereny, Andrzej przeanalizował wygląd dwójki z góry na dół.
- Polisz? - rzucił pytanie do dwójki w nadziei, że choć jedno z tych dzieciaków znało choć trochę polski. - Gećjo łepens dałn! Rik, Aj hef tu goł bak for a moment. - rzucił po chwili do brodatego kolegi, którego nie był w stanie zrozumieć. Miał nadzieję, że sam w obliczu dwójki nieznajomych sobie poradzi i skierował się w stronę, jaką go sandały prowadziły.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pon Mar 09, 2015 8:35 pm

Anthony już miał wrócić na pierwotną drogę swojej podróży kiedy zza krzaków wyskoczyła jakaś dziewczyna. Wyglądała na młodą, w podobnym wieku co on, ale w tym świetle nic nie dało się potwierdzić.
- Spokojnie, nie zabijam dla zabawy, dla jedzenia też nie. Miło poznać, Anthony. - Odparł w miarę przyjaźnie. Widział, że jest spięta, dlatego chcąc nie chcąc odczuwał potrzebę rozluźnienia atmosfery chociażby swoim tonem głosu. Może wcale nie stał się aż tak aspołeczny jak przypuszczał, skoro interesowało go jeszcze jak rozmówca czuję się w towarzystwie chłopaka.
- Przestraszyłaś mnie. - Zaśmiał się lekko.
Chciał jeszcze coś dodać,  zapytać, jednak bezceremonialnie mu przerwano. Odwrócił się niemal pewny, iż to kolejny zimny zombie, a tu proszę piękna niespodzianka. Ach, uwielbia zwracać na siebie zbędną uwagę, po prostu kocha. Nie przeżyłby bez tego nawet dwóch dni!
- Hmm... A co możemy tutaj robić? Iść, starać się przeżyć? Lista nie jest zbyt długa. - Odparł beznamiętnie. - Bo co, zastrzelisz mnie? A proszę bardzo. - Dodał zaraz z tym swoim słynnym szarmanckim uśmiechem. Broń dla faceta (zwłaszcza syna żołnierza) to jak druga żona. Ten mężczyzna musiał totalnie ogłupieć, aby myśleć, że ten ją dobrowolnie rzuci na ziemię. Co prawda wyszedł z zarośli, zgodnie z poleceniem, ale snajperkę nadal trzymał naładowaną w rękach. Spojrzał na kobietę, potem jeszcze na oddalającego się Polaka. Niah, zostawiać na pastwę uzbrojonego Ghosta przyjaciela to czysta głupota.


Ostatnio zmieniony przez Anthony Ghost dnia Wto Mar 17, 2015 6:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eileen Soul

avatar

Wiek : 17 lat
Ekwipunek : plecak, krzesiwo, mała apteczka, jedzenie, mały nóż, pluszowy jednorożec x2
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Wto Mar 10, 2015 5:44 pm

Nie widząc żadnej niebezpiecznej reakcji skierowanej w jej stronę, zbliżyła się do mężczyzny. Zdjęła kaptur i strząchnęła z siebie bród.
- Życie bez domu robi swoje. Następnym razem postaram się uczesać. - odparła z uśmiechem, patrząc na swój warkocz, z którego uciekało już wiele kosmyków. Zrzuciła włosy z ramienia.
Nie odezwała się, gdy mężczyzna, którego wcześniej zauważyła wycelował w Antka broń. Westchnęła ciężko i zaczęła sie zastanawiać, czy jej urok nie powstrzymałby nieznajomego przed strzałem.
Nie. To Pianka była od dogadywania się z ludźmi.
- Nie mam broni - rzuciła, podnosząc puste ręce do góry. W końcu, gdzie miała ją trzymać skoro połowę plecaka zajmowały pluszowe jednorożce? Charlie i Vincent, jak się dowiedziała z pamiętnika, nie pomogliby jej w rozprawieniu się z niebezpiecznym człowiekiem.
- Jeśli mnie zabijesz, będziesz miał też na sumieniu sześcioletnie dziecko - mruknęła.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pią Mar 13, 2015 6:40 pm

Mężczyźnie nie spodobało się to, że Anthony nie wykonał dokładnie jego polecenia. Co jak co, ale to on miał w tej chwili przewagę, ponieważ celował prosto w jego głowę. Jedno pociągnięcie za spust i koniec zabawy. Zauważył również, że chłopak miał totalną olewkę na swoje życie, cóż się dziwić. Może był już zmęczony całą tą tułaczką pomiędzy śmiercią na ludzkim świecie.

-Nie mam zamiaru Was zabijać. Jak na razie. - tu spojrzał na dziewczynę, która, cóż... Nie wyglądała mu na sześciolatkę. Mimo lekkiego zdziwienia, Rick nie wyrażał żadnych emocji poprzez mimikę swojej twarzy.

-Jak to... sześciolatkę? Nigdzie jej nie widzę, chyba, że masz jakieś rozdwojenie jaźni. - nadal celował w uzbrojonego mężczyznę, lecz miał wrażenie, że jego ręka samoistnie opuści się w dół. Osobniki owe nie wyglądały mu na jakieś szczególne zagrożenie, jednak nadal pozostawał wobec nich czujny. Może i dlatego tak agresywnie ich "powitał". Ostrożności nigdy za wiele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Wto Mar 17, 2015 5:59 pm

Sześcioletnie dziecko? Anthony nie wiedział, czy to jego orli wzrok zawodzi, czy dziewczyna robi sobie z niego niezłe żarty. Nie wyglądała na aż tak młodą, można to stwierdzić chociażby po wzroście Eileen, więc albo oszalała, albo stara się być nad wyraz zabawna. Szczerze powiedziawszy  nie za bardzo go to rozśmieszyło. Zmierzył ją tylko kamiennym spojrzeniem nie wyrażającym prawie żadnej emocji i powrócił myślami do mężczyzny, który Coltem mierzył w jego stronę.

- Eh...Dobra. - Dlaczego odpuścił? Uznał, że trochę za agresywnie do tego podszedł, a chętnie pożyłby jeszcze trochę. Ten człowiek jest serio dość przekonywujący (A broda dodawała mu majestatu?), lecz nie na tyle ażeby Tosiek  rzucił ukochaną broń na ziemię. Opuścił jedynie rękę ze snajperką, a palce zsunął ze spustu.
- Domyślam się - mówiąc to podszedł do niego bliżej. - Że to ty dowodzisz w tej grupie? - Spojrzał na obóz znajdujący się niedaleko. - Masz do tego predyspozycje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eileen Soul

avatar

Wiek : 17 lat
Ekwipunek : plecak, krzesiwo, mała apteczka, jedzenie, mały nóż, pluszowy jednorożec x2
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Wto Mar 17, 2015 7:38 pm

Te "jak na razie" wcale jej nie uspokoiło.
- Każdy ma jakieś problemy - mruknęła pod nosem, ignorując wzrok Antosia.
Gdy wyobrażała sobie spotkanie z jakimś człowiekiem, co zdarzało się teraz rzadziej dzięki wpadaniu na kogoś na każdym kroku, wszystko było inaczej. Wszyscy byli uprzejmi i kulturalni, dostała herbatę i ciasteczka, a jakiś przystojny mężczyzna proponował jej dołączenie się do jego grupy, chciałoby się, prawda?
W rzeczywistości ludzi byli bardziej brutali i okrutni względem siebie, a powinni chyba zająć się prawdziwym problemem, jakim była grupka dżentelmenów, którzy nadzwyczajnie kulturalnie chcieli dobrać się do czyjegoś jelita.
- To przez brodę - znowu mruknęła, poprawiając plecak, który nieznacznie osunął się jej na ramieniu.
- Jestem Eileen - przedstawiła się, próbując wprowadzić choć trochę normalności do rozmowy (o ile można było mówić o czymś takim, celując do siebie z broni).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Sro Mar 18, 2015 6:00 pm

Po dłuższym zastanowieniu się i trwaniu w milczeniu, Rick powoli, ostrożnie opuścił prawą rękę w dół, wraz ze swoim Coltem. Nie schował go do kabury, nie, nie. Możnaby powiedzieć, że poczynił to samo, co chłopak. Zsunął również palec ze spustu, który i tak delikatnie na niego naciskał. Kiedy padło pytanie o grupę, mężczyzna natychmiastowo zbystrzał. Zerknął za siebie, kiwając delikatnie głową.

- Tak. - spojrzał na dziewczynę, która wyglądała na dość... niezadowoloną? Problemy, ciekawe jakie. Problemem każdej żywej istoty były szwendacze, to wszystko. Nie zmieniało to faktu, że nadal nie pojmował, o co chodziło z tą całą sześciolatką, chociaż... układając sobie w głowie wszelkie elementy układanki, wpadł mu tylko jeden pomysł. Czy Eileen ma...

-...rozdwojenie jaźni? - zwrócił się do dziewczyny, która przed sekundą zdradziła mu swoje imię. - Rick Grimes.

Ona to zrobiła, to czemu by nie poczynić tego samego? W końcu takie przedstawienie się może zaskutkować podniesieniem "jakości" rozmowy jak i początkiem nowej znajomości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Ryan Lyns

avatar

Wiek : 27
Ekwipunek : Plecak, scyzoryk, latarka, kilka papierosów, zapalniczka, dwa pistolety, maczeta.
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, spodnie moro, biała koszulka na ramiączka.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pią Mar 20, 2015 8:44 pm

Blondyn obudził się tego dnia stosunkowo wcześnie. Tej nocy spał na dachu jakiejś ciężarówki, wiedząc, że sztywni go tam nie dosięgną. Kilka godzin odpoczynku było mu naprawdę potrzebne, i gdy już się obudził poczuł, że jego ciało jest gotowe na dalszą podróż. Ziewnął, przecierając oczy i sięgnął po jednego z kilku papierosów które mu zostały. Rozpalił go za pomocą zapalniczki, którą znalazł na dnie kieszeni i po chwili już nad nim unosiła się gęsta chmura dymu. Musiał pomyśleć, gdzie się dalej uda. Wypalił papierosa, następnie wstał, sprawdził broń, rozejrzał się...i wreszcie - gdy już uznał, że jest bezpiecznie zszedł z ciężarówki. Szedł...przed siebie. Po prostu przed siebie. Przemierzał las, minęło trochę czasu i uradowany stwierdził, że nie trafił na żadnego sztywnego. Po drodze zastanawiał się w którym kierunku powinien dalej pójść. Być może w którymś z większych miast znajdzie schronienie, zapasy...Ale z drugiej strony chyba większość miast była opanowana przez zombie. Nie miał pojęcia co dalej uczynić. Spojrzał w niebo i nagle..
Coś usłyszał. A raczej nie coś, a kogoś. Nie byli to szwendacze, nie..to byli zdecydowanie ludzie. Wyciągnął obydwa pistolety celując w kierunku odgłosów. Zaczął się powoli przemieszczać w tamtą stronę. Schowany za krzakami w końcu dostrzegł mężczyznę.
W końcu podszedł bliżej, tak by tamten mógł go zobaczyć. Cholera, chyba nie był sam.
Nie odezwał się nic, czekając jak tamci zareagują na jego przybycie. Może go od razu zastrzelą, a może dojdzie do jakiejś rozmowy. Właściwie...Czy może być gorzej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anthony Ghost

avatar

Wiek : 18
Ekwipunek : > Uniwersalny Scyzoryk;
> Bandaże; (3)
> Nóż ;
> Snajperka Sako TRG;
> Toporek;
> Amunicja; (4 paczki)
> Suszone mięso;
> Paczka sucharków;
> 2 litry wody; (1 butelka)
> Plecak;
Głód : 150/150
Wygląd : Wojskowe buty, czarne jeansy, biały T- shirt, czarna kurtka, szara bandana na szyi.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Czw Mar 26, 2015 5:03 pm

- W sumie nie chciałem o to prosić, bo jak dotąd radziłem sobie sam, nawet w nocy, ale nie moje tereny, więc to sprawę komplikuje, czy byłaby szansa przeczekać noc w Obozowisku? Do bazy mam godzinę drogi, tudzież uciec przed umarłymi miałbym nikłe szanse.
Można by rzec, że mówił to bardzo niechętnie, co w pewnym senie było prawdą, ale chłopakowi na serio ulżyło, iż nie będzie prawdopodobnie musiał martwić się o zombie. Spojrzał raz jeszcze na dziewczynę, a potem na Ricka. Miał dziwne przeczucie, że prócz nich jest tu ktoś inny. Nie umarlak, tylko człowiek. Rozejrzał się uważnie i tym razem intuicja go nie zawiodła.
-Anthony. Mówiąc ściślej, Anthony Ghost. Aczkolwiek zainteresowało by mnie bardziej imię tamtego faceta. - Mówiąc to skierował wzrok w jego stronę. Coś tłoczno się tu zrobiło, aż tyle ludzi poszukuje schronienia? Dziw bierze.
- Eileen czy z Tobą aby na pewno wszystko w porządku? - Dodał.


Ostatnio zmieniony przez Anthony Ghost dnia Pią Mar 27, 2015 8:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eileen Soul

avatar

Wiek : 17 lat
Ekwipunek : plecak, krzesiwo, mała apteczka, jedzenie, mały nóż, pluszowy jednorożec x2
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Pią Mar 27, 2015 4:37 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie. Chciała choć trochę 'unormalnić' tą rozmowę. Nie była stworzona do życia w takich warunkach, dlatego nie pogardziłaby miłą, koleżeńską rozmową.
Nie potwierdziła obecności swojej choroby. Zmieszała się i spojrzała w ziemię. Dziwnie było o tym mówić obcym osobom.
Gdy Anthony pytał o schronienie, dziewczyna uśmiechnęła się szeroka, by również dołączyć się do tej prośby. Sama szybko by zginęła.
Eileen nie zauważyła nikogo innego o prócz Anthonego i Ricka, gdyż była bardziej zainteresowana patrzeniem się w ziemię. Jednak, gdy usłyszała o nieznajomym, rozejrzała się, aż w końcu jej wzrok utkwił w tym samym miejscu, co Antka.
- W jak najlepszym - odpowiedziała. - Znaczy.. teraz tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   Czw Kwi 02, 2015 4:49 pm

Zmarszczył mocno brwi, słysząc jakby propozycję ledwo co poznanego chłopaka. Może "poznany" to zbyt śmiałe i wczesne słowo, bowiem znał go tylko z wyglądu jak i głosu. Może przenocowanie tej dwójki poskutkuje bliższym zapoznaniem się.

-Nie wiem, czy jestem w stanie Ci zaufać. Mogłeś nie oddalać się aż tak od swojej bazy i nie zapuszczać się w nieznajome tereny, nie byłoby wtedy problemu ani zaistniałej sytuacji. - prychnął, jednak wewnątrz swojego ciała tłukł się z myślami. Nie był jeszcze pozbawiony serca ani mózgu, jak większość osobników na owej planecie. Westchnął ciężko pod nosem, dzięki czemu ludzie nie byli w stanie go usłyszeć. Tak mu się przynajmniej wydawało.

-Anthony. Dobrze. Ale tylko jedna noc, żeby była jasność w temacie. Wyżywić się musisz sam, nie rozdaję żywności każdemu "nowemu". - spojrzał jeszcze raz na Eileen, która wpatrywała się w swoje stopy. Widać było, że nie czuła się tu dobrze, w towarzystwie dwóch.. lub trzech facetów. Powędrował za wzrokiem Tośka, ledwo co dostrzegając, jednak coś przykuło jego uwagę, mianowicie sylwetka która była dość zadbana, a nie poszarpana z odstającą skórą czy coś...

-No to mamy towarzystwo. Skąd Was tu tyle?


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Okolice Obozowiska   

Powrót do góry Go down
 
Okolice Obozowiska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Bliskie okolice kościoła

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Glob :: 
Atlanta
 :: Obóz Rick'a
-
Skocz do: