Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja paliw Texaco

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Daryl Dixon
Admin


Wiek : 40
Ekwipunek : - Kusza (Stryker Strykezone 380)
- Nieduży, ale też niemały plecak
- Strzały
- Nóż myśliwski
- Poncho
Głód : 110/150

PisanieTemat: Stacja paliw Texaco   Sob Lut 07, 2015 8:05 pm


Niewielka stacja paliw umiejscowiona na obrzeżach Atlanty. Obok niej znajduje się bar i mały sklep.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 3:21 pm

Zapuścił się na obrzeża miasta. Z oddali zauważył niewielką stację. Cóż, każdy budynek warto przebadać i splądrować, jeśli coś było ciekawego. Dotarł do małego sklepu obok, oczywiście jak zwykle liczył, że znajdzie odrobinę alkoholu. Zaglądnął przez okno i zauważył w środku dwóch sztywnych. Uśmiechnął się sam do siebie. Póki co, nie przedzierał się do środka. Zdjął plecak i wyciągnął butelkę picia i znów wziął z niej łyka. Przy takiej pogodzie było gorąco, a tym bardziej gorąco dla kogoś, kto chodził tak ubrany jak Adrien.
Kiedy skończył, stanął w drzwiach, widząc, jak zombie już zdążyło go wywęszyć, mozolnym krokiem zaczęły iść w jego stronę. Zaczął powoli się odsuwać, mając w dłoni swój toporek. Z nudów zaczął się z nimi bawić i krążyć przez jakiś czas wokół stacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 4:18 pm

Co ją podkusiło, by oddalić się od swojej grupy?! Przecież była tam bezpieczna, no i miała komu się wygadać w razie czego. Bardzo lubiła rozmawiać jednak aż taką straszną gadułą nie jest, więc nie są to pogadanki w jedną stronę. Trudno, stało się - uciekła i to nawet nie miała pojęcia gdzie. Atlanta była duża, a Ashley nie znała tego miasta w stu procentach, poza tym wszystko inaczej wyglądało niż przed apokalipsą, miała prawo, by się zgubić. Nie potrafiła panować nad swoim strachem więc pewnie po prostu czegoś się wystraszyła albo zobaczyła coś obrzydliwego. W całym tym tchórzliwym amoku zdążyła już zapomnieć co wywołało u niej takie uczucie. Bardzo możliwe, że to był zdechły szczur, a one potrafiły być wstrętne.
Zauważyła stację paliw, a na niej jakiegoś człowieka - bardzo młodego, może nawet w jej wieku. Nie rozumiała kompletnie jak można tak łazić sobie z umarlakami, ona tak nie potrafiła. Z jednej strony chciała podejść do nieznajomego ale z drugiej - żywe trupy, których panicznie się bała. Postanowiła krążyć również, trzymając bezpieczną odległość jednak coś poszło jej nie tak, bo sztywny odczepił się od swojego nieżywego towarzysza i ruszył swym powolnym krokiem w kierunku Ashley, zawodząc i wyciągając do niej łapę jak to mieli w zwyczaju. Sparaliżował ją strach, wzrok utknął w wychudzonej twarzy, która nie przedstawiała żadnych emocji. Miała ochotę krzyczeć, powiadomić kogoś, że coś jest nie tak.
- Pomocy! To coś do mnie lezie! - Krzyknęła piskliwym głosikiem, wyciągając przed siebie nóż, który chwiał się w różne strony świata pod wpływem jej drżenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 4:38 pm

Moment, w którym łaził tak, by umarlaki za nimi chodziły, był efektem... Nudy? Albo po prostu powróciła do niego refleksja na temat życia i znów zaczął się zastanawiać, czy aby na pewno te stworzenia nie miały w sobie ani krzty uczuć... I wtedy zapomniał o bożym świecie, a zamiast tego za nim krążył jeden umarlak, a drugi najwyraźniej się odłączył. Usłyszał pisknięcie niedaleko siebie, wołanie o pomoc. Jakaś dziewczyna wleciała na stację i darła się z powodu jednego sztywnego, który ledwie się poruszał w jej stronę. Zamachnął się swoim toporkiem i rozwalił łeb umarlakowi, który wciąż był niego uczepiony, po czym broń odłożył na swoje miejsce przy pasie, a następnie spojrzał na dziewczynę beznamiętnym wzrokiem. Zwyczajnie stał i oglądał, co dziewczyna zrobi dalej w takiej sytuacji. Nie zamierzał jej pomagać, cóż, przynajmniej nie w przypadku tylko jednego sztywnego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 4:52 pm

Każdy ma lęk przed czymś, ona akurat miała przed prawie, że wszystkim. Do tej szerokiej grupy zaliczali się również sztywni, a ten był wyjątkowo paskudny. Tors prawie, że rozerwany, nienaturalnie chudy no i te wystające żebra. A co jeżeli jej atak by się nie udał? Co by się stało gdyby ten parszywiec ją ugryzł? Nie zamierzała ryzykować, lubiła przecież żyć albo po prostu przerażała ją sama wizja śmierci. Naturalnie rzecz biorąc trzymala bezpieczną odległość. Nie miała zielonego pojęcia co zrobić więc po prostu z nim tylko krążyła. A tamten? Przecież mógłby unieszkodliwić to chodzące truchło!
Co za dupek.
Wzięła sprawy w swoje ręce! Jeżeli od nie chce podejść do niej, to ona podejdzie do niego! I grzecznie poprosi o pozbycie się zagrożenia, w zamian możliwe, że dostanie ładny uśmiech w podzięce ale musiała się nad tym zastanowić. - Umm, mógłbyś się go pozbyć? Tak ci świetnie poszło z poprzednim... - Rzuciła do nieznajomego drżącym głosem typowej damy w opałach. - Poza tym to są... twoje trupy. - Dodała szybko. Odległość dzieląca Ashley i małolata robiła się coraz mniejsza, o ile ten na to pozwolił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 5:01 pm

Dobra, to jedna z wielu zasad... Jeśli ktoś wchodzi bardziej na głowę Adrienowi, Adrien stawia jeszcze większy opór lub jeszcze bardziej ignoruje. Widząc, jak dziewucha szła w jego stronę, zwyczajnie skierował się do sklepu, udając, że jej nie widzi. Niestety, ale słyszał za to jej słowa. Zaśmiał się mimowolnie. Jego trupy. Laugh my fuckin ass off.
- Jednego dałem ci w prezencie. - odparł natychmiast i wlazł do środka sklepu, chcąc zamknąć za sobą drzwi, ale stwierdził jednak, że aż taki chamski nie będzie. Jeden nieudolnie poruszający się umarlak nie był aż taką przeszkodą, dopóki łaził za dziewczyną, on mógł spokojnie zabrać się za przeszukiwanie sklepu, gdyż chciał znaleźć alkohol. Zamiast tego znalazł naboje do swojej kochanej strzelby, którą całkiem niedawno nabył. No cóż, lepsze to niż nic.
- Zabij go po prostu. - rzucił do dziewczyny po jakimś czasie i obdarzył ją swoim spojrzeniem. Zastanawiał się, jak cudem taki tchórz mógł przeżyć w tych czasach. - Należysz do jakiejś grupy? Bo raczej sama byś sobie rady nie dała. - skomentował, wykrzywiając delikatnie usta w ironiczny uśmiech. Tak, zwyczajnie się z niej nabijał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 5:18 pm

Co za cham! Ludzie w takich czasach powinni raczej trzymać ze sobą!
Bała się nawet podejść do umarlaka, a co dopiero go unieszkodliwić! Gdyby miała pistolet, sprawa byłaby łatwiejsza ale go nie posiadała, była wyposażona tylko w nóż. Mogła z nim jedynie krążyć i czekać na jakiś cud albo litość ze strony tego buca. - Głęboko gdzieś mam taki prezent. - Rzuciła do niego, cały czas pilnując odległości między nią, a umarlakiem. - Zabij! Łatwo powiedzieć! On jest taki obrzydliwy. A co jeżeli mnie gryzie? O nie! Ja chcę żyć. - Po głosie wyraźnie widać, że się boi, nawet nie próbowała tego ukrywać.
O nie! Prędzej czy później będzie musiał się go pozbyć!
Skoro góra nie przyszła... a z resztą wiadomo o co chodzi. Skierowała się ze sztywnym akurat w stronę wjeścia do sklepu. No ale skoro nie chce po dobroci, trzeba pokazac, że warto z nią trzymać mimo jej ogromnego tchórzostwa. Uniosła wysoko, by ten mógł zauważyć czerwona apteczkę, niewielkich rozmiarów ale jest. - Zobaczymy co powiesz gdy będziesz się wykrwawiał gdzieś w rowie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 5:33 pm

Dziwne, że dziewczyna się jeszcze od niego nie odczepiła. Zabicie jednego umarlaka nie wymagało większej fatygi... Minęło już trochę czasu i sądził, że wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do widoku ożywieńców, a jednak napatoczyło się tutaj coś, co się wciąż tego bało i w dodatku truło Adrienowi dupę.
- To nie mój problem. - odpowiedział wziąć beznamiętnie, próbując przeszukać każdy kąt sklepu, ale wciąż nie znajdował nic ciekawego, chociażby drobiazgu, który nacieszyłby jego duszę Janusza. Kątem oka zauważył, jak dziewczyna podnosi coś czerwonego nad sobą. Spojrzał na nią i przez chwilę milczał, mrugając intensywnie oczami. Ta laska była ewidentnie wyrwana ze świata.
- Mam ci ją zajebać czy co? - spytał, unosząc brwi. Wykrwawianie się nie było rzeczą, nad którą nie mógłby zapanować. Chociaż... Gdyby leżał w rowie i się wykrwawiał, małe szanse byłyby na to, żeby ta dziewczyna znalazła go, po drugie - małe szanse byłyby na to, że znalazłaby go wtedy, gdyby się wykrwawiał. Realizm go zżerał. Westchnął cicho i sięgnął po swój toporek. Podszedł do jednego uciążliwego umarlaka i wymierzył cios w jego czaszkę, przy czym było słychać obrzydliwy dźwięk zatopionego ostrza w martwym ciele. Truchło opadło na ziemię.
- Co tu robisz sama? - rzucił w jej stronę pytanie, chowając swoją broń na miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 5:47 pm

Fakt, zdążył już upłynąć spory kawał czasu od wybuchu apokalipsy. Wielu ludzi traktowało tych obrzydliwych umrzyków jako zwykła codzienność ale ona nie potrafiła się przełamać. Aż czasem dziw bierze jak tacy słabeusze jeszcze chodzą po tej ziemi. Cóż, jest tylko jedno wytłumaczenie - miała zajebiście wielkiego farta.
Gdy nieznajomy uwolnił ją od jej malutkiego, prywatnego koszmaru, przytuliła do siebie mocno apteczkę. Była to chyba jedyna rzecz, dzięki której była przydatna, a ona lubiła taka być. Nie jest w stanie ukatrupić sztywnego więc chociaż nadrabia to medycyną. Wzięła sobie do serca jego wypowiedź odnośnie kradzieży czerwonego pudełeczka z białym krzyżem, nie pozwoliłaby na to. - Ten... dzięki. - Mimo, że stawiał taki opór to i tak się przełamał i jej pomógł, podziękowała mu ale ładnego uśmiechu nie dostanie, nie zasłużył. - A widzisz gdzieś innych żywych? - Rzuciła do niego, trochę ironicznie. Aż zrobiła się czerwona ze wstydu, gdy wypowiedziała następne zdanie, odgarniając przeszkadzający kosmyk włosów, który właził jej do oka. - Zgubiłam się... jakoś tak wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 5:56 pm

Zabił tego umarlaka tylko po to, by dziewczyna nie truła mu więcej dupy. Oglądał jej twarz przez moment. Była uroczo niezdarna, ale to byłoby cholernie uciążliwe, trzymać się z taką osobą, nawet jeśli była medykiem.
- Jest za co. - odparł tak samo beznamiętnie jak przedtem. Jej ironicznej gadki nie zrozumiał, toteż nie odezwał się w ogóle. Z kolejnych jej słów wynikało, że księżniczka się zgubiła... Mimowolnie skrzywił się i pokręcił głową. Nie będzie robił za jej zbawcę i umilacza czasu dopóki nie znajdzie grupy, od której się odłączyła.
- To wręcz zajebiście. I rozumiem, że kiepsko idzie ci wytropienie swoich? - spytał nieco ironicznie. - Po coś tu przyszła? - rzucił kolejne pytanie w jej stronę. W głębi duszy prosił, by laska się do niego nie przypieprzała. Jeśli myślała, że jeśli tu przyjdzie i będzie mogła poszukać u niego jakiegokolwiek wsparcia - myliła się i to bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 6:34 pm

Cały czas trzymała mocno swoje czerwone pudełko. Umrzyków się bała ale ciekawe czy mogłaby zabić drugiego człowieka? Cóż, na pewno przyszło by jej to z ogromnym trudem ale w ostateczności chyba dałaby radę - no właśnie, chyba. Obecnie nawet nie myślała, że mogłaby wystąpić taka konieczność.
- To nie moja wina! Znaczy trochę moja ale odczep się! - Rzuciła bez namysłu zlepkiem jakiś słów w stronę Adriena, chyba do końca się jeszcze nie wyciszyła. - Mógłbyś sobie darować takie uszczypliwe gadki? Będziesz teraz tak stał i się ze mnie nabijał? - Spojrzała na niego wzrokiem typowego twardziela, który grozi swojej ofierze solidnym uderzeniem w nos - w jej wypadku wyglądało to co najmniej komicznie. Na szczęście jako kobieta może z czystym sumieniem dopuścić się ataku na część ciała, w którą facet nie chciałby dostać. - Mogłabym się do ciebie podłączyć dopóki nie znajdę swoich? - Niewinny uśmieszek zagościł na jej twarzy. Stało się właśnie coś czego Adrien zdaje się obawiał najbardziej. Wysiliła się, by spróbować go oczarować swym niezdarnym spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 6:45 pm

Dżizas krajst... Ta baba była za bardzo krzykliwa. Czemu ludzie są tacy ułomni? Skrzywił się znacznie.
- To nie są uszczypliwe gadki... - wymamrotał już niemrawo. Wszyscy oskarżali go o to, że się nabija, że jest chamski. No po prostu smutek. - Po prostu wysnułem wnioski i wypowiedziałem je na głos, a uśmiechnąłem się zupełnie niechcący. - znów odpowiedział jej ironicznym tonem. Jej postawa, jaką przyjęła, śmieszyła go. Słysząc jej pytanie załamał się wewnętrznie. Znów przewidział przyszłość. Tacy byli najbardziej upierdliwi. Nie mógł nawet przymknąć oko na to, że ona jest kobietą i po prostu jej ustąpić.
- No dobra... - odpowiedział po dłuższej chwili namysłu i ściągnął ze swojej głowy kaptur oraz zdjął arafatkę. Nagle zupełnie jej uległ i zwyczajnie się zgodził. - Więc trochę tu posiedzimy. Najlepszym sposobem na to, by ktoś cię odnalazł, jest czekanie w jednym miejscu. - dodał zaraz potem, marszcząc brwi, bo nie wiedział nawet czy te słowa miały sen i czy nie zapamiętał ich z jakiejś bajki. Oczywiście nie zamierzał zostać tu tak długo. Po prostu postanowił przy okazji skorzystać z odpoczynku. Okolica zdawała się być czysta. Rozpiął również kurtkę i wyciągnął pogniecionego papierosa z kieszeni. Nie mógł znaleźć alkoholu, to było przykre. To był jego życiowy cel obecnie. Odpalił fajkacza i zaciągnął się.
- No więc? Może mi opowiesz coś o sobie? Żeby, wiesz, nie pizgało nudą. - powiedział i machnął ręką w jej stronę w geście, by ją zachęcić do rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blaise Storm



Wiek : 20 lat
Ekwipunek : karabin automatyczny M16A1, topór, torba na ramię, amunicja, ubrania na zmianę, scyzoryk, latarka, lornetka, kilka konserw, dwie paczki sucharów, butelka wody, paczka papierosów, zapalniczka
Głód : 150/150
Wygląd : Rozczochrane włosy, granatowa koszulka, luźne, dżinsowe spodnie i klasyczne, wojskowe buty.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 6:48 pm

Po powrocie do obozu, Blaise od razu zorientował się, że brakuje tam Ashley. Bez większego zastanowienia postanowił wyjść jej poszukać. Nie był to pierwszy raz, kiedy zdarzyło jej się oddalić od grupy i zgubić w Atlancie, ale z każdym kolejnym martwił się o nią coraz bardziej.
Według relacji jednego z obozowiczów, zniknęła zaledwie pół godziny temu, więc nie mogła odejść daleko. Postanowił rozpocząć przeszukiwanie okolicy od ścieżki prowadzącej z obozu na obrzeża miasta. Po drodze jak zwykle musiał dobić kilku nabitych na palisady sztywnych.
Zauważył ją na stacji paliw, niedaleko wyjścia z lasu. Tyle, że nie była sama. Rozmawiała z kolesiem, który zaledwie godzinę temu groził mu jego własną giwerą. Co za zbieg okoliczności... Klnąc pod nosem, szybkim krokiem ruszył w ich stronę.
- Ash, co ty wyprawiasz do jasnej cholery?! - Krzyknął do niej z daleka. Podszedł bliżej dziewczyny i nieco odsunął ją od Adriena, obdarzając go nienawistnym spojrzeniem. - Co jest? Nie znalazłeś swojego jabola? - Warknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 7:17 pm

No i najwyraźniej postawiła na swoim. Była z natury wystarczająco upierdliwa, by złamać niemal każdego... o ile ktoś nie zrobi z nią tego samego tyle, że w innym znaczeniu. Kto wie? Można nawet się spodobała temu facetowi? Jest apokalipsa, żywych pozostało nie wielu więc nie ma co wybrzydzać. Siedzieli tak sobie w spokoju i ciszy, korzystając z uroków post-apokaliptycznej natury czyli budynków, które swoje lata świetności miały dawno za sobą chociaż dalej dzielnie się trzymały. W końcu przyszedł moment, gdy miała mu odpowiedzieć i podzielić się z nim informacjami na swój temat. Ledwo co wypowiedziała pierwsze litery słów, gdy jej uszy zarejestrowały znajomy głos, ucieszyła się i przerwała swoją wypowiedź, która nawet się jeszcze nie zaczęła.
Blaise! - Od razu zerwała się i pobiegła w jego kierunku. Poza tym Blaise nie wyglądał jakby miał z tym nieznajomym w miarę dobre relacje chociaż się znali. Jej strachliwy mózg podpowiedział, że powinna się wycofać jak najdalej od tego młodzika. - Tak się bałam! Dzięki Bogu znalazłeś mnie! Nawet nie miałam zielonego pojęcia gdzie jestem. - Odetchnęła z ulgą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 7:26 pm

Tak, na pewno nie wybrzydzał. Chciał się czegoś dowiedzieć od dziewczyny, ale niestety, ktoś przeszkodził im w randce. I tym gościem był ten, z którym wcześniej miał z nim delikatne spięcie. W pierwszym odruchu drgnął, sięgając po swoją nowo nabytą strzelbę, ale szybko zrezygnował z tego czynu. Spojrzał na ich dwójkę. Cóż, przynajmniej wiedział tylko tyle, że Ash należała do tej samej grupy co Blaise - no i poznał w końcu jego imię.
- Nie znalazłem. - odparł spokojnie, strzepując popiół z fajki. - Uratowałem twoją jedną z księżniczek w opałach. - dodał zaraz potem, obserwując uważnie chłopaka. To był naprawdę dziwny zbieg okoliczności... I nie miał ochoty drugi raz wdawać się w jakąkolwiek sprzeczkę z tym gościem. Lepiej zapobiegać takim sytuacją, bowiem zdał sobie sprawę, że obydwoje byli uparci w swoich racjach. - Więc nie traktuj mnie jak wroga. - mimowolnie uśmiechnął się kącikiem ust, zadając sobie sprawę z tego, że na pewno Blaise nie będzie miał z nim przyjaznych stosunków. Powiedział to dość beztrosko i od tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blaise Storm



Wiek : 20 lat
Ekwipunek : karabin automatyczny M16A1, topór, torba na ramię, amunicja, ubrania na zmianę, scyzoryk, latarka, lornetka, kilka konserw, dwie paczki sucharów, butelka wody, paczka papierosów, zapalniczka
Głód : 150/150
Wygląd : Rozczochrane włosy, granatowa koszulka, luźne, dżinsowe spodnie i klasyczne, wojskowe buty.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 7:59 pm

Zauważył, że Adrien w pierwszym odruchu próbuje sięgnąć po strzelbę, której jeszcze godzinę temu nie miał. Czyżby znalazł ją w Walmarcie? Może wiedział, gdzie się znajduje i dlatego tak szybko chciał ich stamtąd wygonić? - Jaka szkoda. - Zadrwił z niego. - Za to znalazłeś całkiem niezłe cacko. Nie jest przypadkiem dla Ciebie za ciężka? - Skinął głową na strzelbę.
Powinien podziękować mu za uratowanie Ashley, ale tylko zmrużył oczy. Był na to zbyt dumny. - Nie traktuję Cię jak wroga. Wszyscy moi wrogowie nie żyją. - Zwrócił się do niego, nadal podniesionym głosem. Jego spokój i beztroski sposób mówienia wyprowadzał go z równowagi. W dodatku z jakiegoś powodu czuł się zazdrosny o Ashley. Demonstracyjnie objął ją w pasie.

/ pisane z telefonu, potem popoprawiam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 8:44 pm

Strzelba to było coś, z czego nie musiał umieć celować, żeby mógł trafić... Zaśmiał się na jego uwagę, w końcu wcześniej mu wcisnął kit o ciężkości jego karabinu, a teraz sam nosi broń. Nie odezwał się, bo wolał o swoich słabościach nie mówić.
- Nie, nie jest... - mruknął w odpowiedzi. Spostrzegł jak ten mruży oczy, kiedy wspomniał o uratowaniu jego dziewczynki. Powinien był być wdzięczny za ten rzadko występujący u Adriena akt pomocy. Przeszła go myśl, że jeśli faktycznie tkwił w bad tripie, to jego głowa wymyślała całkiem niezłe, ciekawe postacie. Dziewczynki z rozdwojeniem jaźni... Księżniczki w opałach... Nabuzowani faceci.
- Nie brzmisz przyjaźnie. - skomentował od tak, ze wzruszeniem ramionami. Znów zaciągnął się papierosem, nie spuszczając wzroku z Blaise'a. Chwycił papierosa w usta, a sam zaczął się ubierać z powrotem w swoje graty.
- No widzisz, Ash, za długo nie musiałem ci dotrzymywać towarzystwa. - powiedział z udawanym żalem w głosie, kiedy zauważył, jak ten ją objął w pasie. - Grupa cię odnalazła, nie jestem już więcej potrzebny. - dodał i wziął plecak na plecy. - Chcecie bucha? - spytał nagle. Chęć stosunków... Znaczy relacji się w nim obudziła. Tak zwana w jego dawnym gronie "fajka pokoju".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Pon Lut 16, 2015 9:11 pm


Była szczęśliwa, że znalazła swoich, a raczej to oni ją znaleźli. Nigdy nie lubiła być sama, wolała być w towarzystwie, które w razie czego jest w stanie jej szybko pomóc i z wzajemnością. Nawet podobało jej się jak Blaise objął ją w pasie tyle, że był jeden malutki kłopot - mężczyzna był uwalony krwią. Nie miała nic przeciwko tej szkarłatnej cieczy, gdyby ratowała komuś życie nawet nie zwracała by na to uwagi, adrenalina by działała i tak dalej. W obecnej chwili trochę brzydziła się spotkania jej ubrań z tą czerwoną papką. Wyraźnie to podkreśliła trochę wiercąc się pod jego chwytem ale w ostateczności pozwoliła się tym upaćkać. Nie żeby jej ciuchy były czyste, uwalone były od różnych kurzy, prochów i innych typowo miejskich zabrudzeń.
- A wy skąd się znacie? Wyczuwam napięcie między wami. Dlaczego? - Z reguły Ashley to wyjątkowo pokojowa osoba, nigdy nie przepadała za przemocą, walką i innymi takimi pierdołami. - Dziękuje za dotrzymanie mi towarzystwa, nawet jeżeli był to krótki czas. - A niech ma, posłała mu pełen życzliwości uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blaise Storm



Wiek : 20 lat
Ekwipunek : karabin automatyczny M16A1, topór, torba na ramię, amunicja, ubrania na zmianę, scyzoryk, latarka, lornetka, kilka konserw, dwie paczki sucharów, butelka wody, paczka papierosów, zapalniczka
Głód : 150/150
Wygląd : Rozczochrane włosy, granatowa koszulka, luźne, dżinsowe spodnie i klasyczne, wojskowe buty.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Wto Lut 17, 2015 4:41 pm

Propozycja Adriena wcale go nie zdziwiła, ale przez moment nieco się zawahał. Mimo wszystko zrozumiał jego koncepcję - fajka pokoju. Zmierzył go wzrokiem, ale po kilku sekundach mimo wszystko sięgnął po papierosa. Zaciągnął się dymem i przez chwilę przytrzymał go w płucach. Ostatnio palił zaledwie godzinę wcześniej, ale to nie miało nic do rzeczy.
To, że ten koleś zachował się wobec niego fair i być może uratował życie Ashley, wcale nie zmieniało faktu, że Blaise delikatnie mówiąc za nim nie przepadał. Już sama gestykulacja i sposób w jaki z nimi rozmawiał wyprowadzały go z równowagi. Mimo wszystko symboliczny buch tolerancji wydawał mu się całkiem na miejscu.
Wskazał na swój nos. - Twój nowy kumpel godzinę temu mierzył do mnie z mojej giwery i trochę uszkodził mi nią twarz. - Odpowiedział na pytanie Ashley. Uniósł brwi i odwrócił wzrok, kiedy posłała uśmiech Adrienowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrien



Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Dużo niesamowitych pierdół, dotyczących jego życia. Zapalniczki, zapałki, nóż, Strzelba Remington 870, 7 magazynków (po osiem naboi), dwie paczki chipsów.
Głód : 130/150
Wygląd : 10/10 przystojny (glany, potargane spodnie, druga para spodni pod nimi, ciemnozielona kurtka z kapturem, arafatka, rzucające się w oczy domowej roboty drewniane karwasze z wyłamanych desek.)

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Wto Lut 17, 2015 5:02 pm

Buntownik Adrien pewnie postąpiłby inaczej w markecie, gdyby nie jeden fakt i tu nie chodziło o to, że Blaise zaczął w niego na dzień dobry mierzyć karabinem - po prostu chciał mu zajebać jego toporki. Nie mógł przewidzieć, że mogło być to dla czystej zabawy, ale nawet jeśli, taka zabawa nie była i tak cieszącą perspektywą. Kiedy wyciągnął rękę w jego stronę, nie był nastawiony na to, że ten przyjmie jego fajkę, chociaż nie okazał żadnego zdziwienia. Na pytanie dziewczyny sam miał odpowiedzieć... Ale Blaise odpowiedział za niego. Mimo to postanowił wtrącić swoje trzy grosze:
- Ty też we mnie mierzyłeś... Co było zrozumiałe, jednakże źle odebrałem fakt, że chciałeś zabrać moje fanty. - wskazał na toporek, który spoczywał przy jego pasku. Nie wytłumaczył tego ani złośliwie, ani... Nijak. Po prostu takie drobne sprostowanie sytuacji. Miał powód, by się bronić. Spojrzał na Ashley, która mu podziękowała i posłała mu uśmiech, który zaraz odwzajemnił.
- Ta dziewczyna nie potrafi nawet poradzić sobie z jednym sztywnym. Zadbałbym o lepsze umiejętności twojej grupy.- rzucił beznamiętnie na pożegnanie. Nie chciał pouczać lidera. Nie chciał wyśmiać dziewczyny. Ale to, jak ta dwójka to zinterpretowała, to ich sprawa. Skierował się do wyjścia. - Do zobaczenia! - rzucił z udanym entuzjazmem.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Wto Lut 17, 2015 5:16 pm

Nie musiała mordować i tak już martwych umrzyków, miała przecież od tego swoich przyjaciół - taka księżniczka. W sumie to jej taktyka przeżycia - na piękne oczy dołącz do grupy, siedź grzecznie i nie przejmuj się tym, że jesteś bezużyteczna. Po prostu ciesz się życiem!
Mimo wszystko zrobiło jej się wstyd, gdy Adrien wypomniał jej to, że nie potrafi unieszkodliwić jednego sztywnego. To nie jej wina, że się go bała! Tylko jej dziwacznego mózgu. - On nie jest moim kumplem! - Podkreśliła wyraźnie, bo przecież za krótko się znali, o! Poza tym praktycznie go nie znała. Swoje ślepia wlepiła w nos Blaise'a, stwierdziła tonem prawdziwego znawcy. - Wygląda jak złamany ale to nie jest chyba poważne złamanie. Jak będziemy w obozie to poskładam go, nawet nie zauważysz różnicy. - Rzuciła do niego jak zwykle miłym tonem, była życzliwa dla swoich po całości, bez skojarzeń. - Jesteś na mnie wkurzony? - Z drugiej strony pomyślała kto by nie był, zdając to jakże głupie pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blaise Storm



Wiek : 20 lat
Ekwipunek : karabin automatyczny M16A1, topór, torba na ramię, amunicja, ubrania na zmianę, scyzoryk, latarka, lornetka, kilka konserw, dwie paczki sucharów, butelka wody, paczka papierosów, zapalniczka
Głód : 150/150
Wygląd : Rozczochrane włosy, granatowa koszulka, luźne, dżinsowe spodnie i klasyczne, wojskowe buty.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Wto Lut 17, 2015 5:38 pm

Popatrzył na oddalającego się Adriena wzrokiem wyrażającym więcej niż tysiąc hejtów. Może Ashley nie umiała radzić sobie ze szwendaczami, ale posiadała bardzo wiele innych, przydatnych umiejętności. Znalezienie kogoś kto dobrze zna się na medycynie, było o wiele trudniejsze niż znalezienie wojownika.
- Nie martw się o moją grupę. Lepiej módl się, żebyś nie musiał zaznać ich umiejętności. - Warknął za nim. Bez wątpienia było to prawdą. Grupa w większości składała się z kryminalistów, z którymi lepiej było nie zadzierać.
Do zobaczenia? - Oby nie! - Zawołał bez śladu entuzjazmu w głosie.
Słabo uśmiechnął się do Ashley. - Okej. - Odpowiedział, patrząc jej prosto w oczy. - Jestem! - Warknął, ruszając z powrotem w kierunku lasu. - Mogłaś zginąć. Nigdy więcej nie wyłaź sama z obozu, tym bardziej bez pozwolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Wto Lut 17, 2015 6:15 pm

Trochę się wstydziła swojego lekkomyślnego zachowania, właściwie to bardzo się wstydziła. Ashley zwykle działa pod wpływem emocjonalnego impulsu, którego potem najczęściej żałowała. Wiedziała, że się na nią wkurzył. Kto by w końcu się nie wnerwił na dziewuchę, która bez namysłu oddaliła się od obozu, nie potrafiąc nawet wyeliminować głównego zagrożenia panującego w tym świecie.
- Wybacz, trochę mnie poniosło... no i sam wiesz. - Próbowała się usprawiedliwić tym zlepkiem słów przerywanych przez jąkanie się. W końcu spojrzała na niego i zapytała. - Blaise, wracamy do obozu? - Szczerze mówiąc większości osób w obozie starała się unikać, nie lubiła mieć kontaktu z kryminalistami, którymi kiedyś byli. Nie chciała by ją zaczepiali przecież, a wiadomo co im w głowach siedzi. - Tylko powiedz temu takiemu łysawemu żeby mnie więcej nie zaczepiał, dobra? - Po chwili namysłu, powiedziała mu coś jeszcze. - Ubrudziłeś mnie tą krwią trochę, a niedawno prałam. - Rzekła z lekkim grymasem na twarzy, w końcu nie lubiła tej czynności no ale ktoś musiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blaise Storm



Wiek : 20 lat
Ekwipunek : karabin automatyczny M16A1, topór, torba na ramię, amunicja, ubrania na zmianę, scyzoryk, latarka, lornetka, kilka konserw, dwie paczki sucharów, butelka wody, paczka papierosów, zapalniczka
Głód : 150/150
Wygląd : Rozczochrane włosy, granatowa koszulka, luźne, dżinsowe spodnie i klasyczne, wojskowe buty.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Sro Lut 18, 2015 8:20 pm

Przez chwilę zastanawiał się nad ruszeniem w głąb miasta i przeczesaniem okolicy w celu dalszego poszukiwania zapasów, ale w tamtym momencie priorytetem było dla niego zaprowadzenie Ashley z powrotem do obozu i wyjaśnienie sobie kilku spraw z nieudolnymi strażnikami, którzy pozwolili jej z niego wyjść. Chciał, żeby w końcu nauczyła się radzić sobie ze szwendaczami, ale to chyba po prostu nie było dla niej. Nawet, gdyby radziła sobie trochę lepiej i tak byłby przeciwko takim "wycieczkom".
Zmarszczył brwi. - Poniosło Cię?! - Krzyknął, w nerwowym odruchu pakując ręce do kieszeni. Po raz kolejny w tym dniu wyprowadzono go z równowagi. Tyle, że teraz z nieco innego powodu.- Nie, nie wiem. Nawet nikt doświadczony nie wychodzi z obozu całkiem sam bez pozwolenia. Dobrze o tym wiesz, Ash.
Pokiwał głową w odpowiedzi na pytanie czy wracają do obozu. - Po drodze jeszcze czegoś poszukamy. Łysawemu? - Nie za wiele mu to mówiło, ale był pewien, że kimkolwiek jest - policzy się z nim. Takie zaczepki były normą w ich obozie, ale nie miał zamiaru więcej ich znosić. Nie, jeśli zaczepianą osobą była Ashley.
Postanowił zostawić uwagę o zabrudzeniu krwią bez komentarza. Dla niego było to całkiem normalne, zważając na warunki jakie przyszło im znosić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashley Murray



Wiek : 17 lat
Ekwipunek : - Apteczka, w której skład wchodzą
> Dwie rolki bandaża
> Woda utleniona
> Nożyczki
> Opaska uciskowa
- Litr wody w plastikowej butelce
- Śpiwór
- Zapalniczka
- Nóż bojowy
Głód : 150/150
Wygląd : Niskie chucherko, związane blond włosy, wytarte jeansy, proste kozaki, zwykły brązowy t-shirt, czarna kamizelka.

PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Sro Lut 18, 2015 9:01 pm

Ashley była porządnie zmieszana w środku, do tego lekko wystraszyła się krzyku mężczyzny. Było to wyraźnie widać w jej błękitnych oczach. Nie lubiła jak ktoś się na nią denerwował, w sumie to chyba nikt tego nie lubi oprócz jakiś bezwzględnych kanibali paradujących z pistoletem dłuższym niż własne przyrodzenie. Wiedziała, że zrobiła coś czego nawet nie można nazwać głupotą i wstydziła się tego. Swój wzrok skierowała na ziemie jak pies, który doskonale wie, że pogryzł coś wartościowego dla właściciela, nie chciała się z nim spotkać spojrzeniami.
- Nie musisz na mnie krzyczeć. - Wymamrotała pod nosem na tyle głośno, by ten mógł to usłyszeć. - Nie lubię tego. - Dodała po chwili. Czyżby to było celowe zagranie, którym się posłużyła, by wpłynąć na jego poczucie winy? Możliwe, nawet bardzo.
Jak mógł go nie kojarzyć? Przecież to taki charakterystyczny chłop. - Pomyślała, a po chwili uniosła nieco wzrok i postanowiła nakierować go na trop. - Ten taki, wysoki całkiem i ma nawet tatuaż. Jak możesz go nie kojarzyć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stacja paliw Texaco   Today at 8:00 am

Powrót do góry Go down
 
Stacja paliw Texaco
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Opuszczona stacja kolejowa.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Glob :: 
Atlanta
-
Skocz do: