Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sam Baxter

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sam B

avatar

Wiek : 27
Ekwipunek : plecak podręczny: bandaż elastyczny (3m), leki przeciwbólowe (5 tabletek), dwie butelki wody, puszka rybna, dwa snickersy, skórzane rękawiczki, latarka, baterie (10 sztuk), taśma izolacyjna, zapałki (19 sztuk), naboje do rewolweru (7 sztuk)
Głód : 150/150
Wygląd : luźne czarne spodnie, trapery, szary t-shirt, szara bluza z kapturem, czerwono-biała bandana dookoła głowy, wszystko poza bandaną jest umorusane wnętrznościami sztywnych

PisanieTemat: Sam Baxter   Pią Kwi 03, 2015 6:53 pm

Imię i nazwisko: Samuel Keith Baxter

Wiek: 27

Grupa: samotnicy

Wygląd: Czarnoskóry, wychudzony, o przeciętnym wzroście (1.80m) z krótko ściętymi włosami i niewielkim zarostem. Ma nieadekwatnie wielkie stopy (rozmiar 49), za to małe dłonie. Niczym nie wyróżnia się z tłumu, zwłaszcza, że nosi zwyczajne ubrania o ciemnych kolorach. Wyjątkiem są bandany, które niemal zawsze przepasają mu głowę (w przeszłości był to jego znak rozpoznawczy). Swego czasu nosił też okulary, które pomagały mu w prawidłowym widzeniu z oddali, ale chwilowo porusza się bez nich. Od niecałego roku zawsze smaruje ciuchy wnętrznościami sztywnych, aby jeszcze bardziej wtopić się w tło.

Charakter: Szczerze mówiąc niewiele się zmienił od wybuchu epidemii. Może i stał się znacznie spokojniejszy, a przy tym również i uważniejszy, ale okoliczności wymuszają to chyba we wszystkich ocalałych. Niekiedy miewa napady gniewu, głównie gdy czuje się przytłoczony i sfrustrowany, ale to tylko dodaje mu siły, dzięki której jeszcze lepiej rozprawia się z nieumarłymi. Czasem, kiedy wie, że ma znaczną przewagę nad przeciwnikami, urządza sobie z tego zabawę, ale im dłużej błąka się po Ameryce, tym mniej sprawia mu to przyjemności. Jest przebiegły i egoistyczny, ale to nie oznacza, że nie posiada żadnych zasad. Póki jego serce bije, posiada uczucia i resztki empatii, która karze mu okazywać dobroć wobec niektórych napotkanych. Nie zdecydował się jednak aby przystać do kogoś na stałe, ponieważ nie potrafi na dłuższą metę komuś zaufać i dobrze mu we własnym towarzystwie (albo tak sobie tylko wmawia). Niestety zdążył też popełnić parę niewłaściwych (z perspektywy czasu) decyzji, które prześladują go do dzisiaj i uniemożliwiają spokojny sen (jakby nie wystarczało, że już teraz jest on mało możliwy, zważywszy na okoliczności).

Umiejętności: bardzo szybko biega, jest zwinny i zna podstawy parkour ∞ jest kreatywny, nieźle radzi sobie w walce opartej na korzystaniu ze środowiska w którym się znajduje ∞ coraz lepiej posługuje się bronią białą

Broń: rewolwer S&W model 10, maczeta, śrubokręt

Ekwipunek: plecak: bandaż elastyczny (3m), leki przeciwbólowe (5 tabletek), dwie butelki wody, puszka rybna, dwa snickersy, skórzane rękawiczki, latarka, baterie (10 sztuk), taśma izolacyjna, zapałki (19 sztuk), naboje do rewolweru (7 sztuk)

Historia: Przed apokalipsą wiódł wyboiste życie. Pochodzi z Queens, miał dużą i niezbyt zamożną rodzinę, a do tego obracał się w nieodpowiednim towarzystwie. Przez długie lata zajmował się dorywczymi pracami, z racji, że na studia nigdy się nie dostał. Wielokrotnie mieszał się również w nielegalne sprzedaże (kradzione samochody, sprzęty elektroniczne, fałszywe dowody), dzięki których zdobywał więcej pieniędzy na utrzymanie siebie i bliskich. Jego pasją od zawsze był rap i choć nigdy nie starał się z uporem maniaka o zdobycie sławy, wysłał parę dem do wytwórni. Miał ogromnego farta, że jedna z nich się odezwała i okazała chęć współpracy. Nagrał EP'kę i singiel (po pseudonimem Sam B), który przez kilka tygodni był numerem jeden w rankingach krajowych. Zdołał się wzbogacić, wydał pierwszy poważny album i wyruszył w trasę po Ameryce, ale niestety reszta jego działalności nie cieszyła się aż takim uznaniem jak pamiętny singiel. Szybko został okrzyknięty raperem jednego utworu, co podkopało mu poczucie własnej wartości i popchnęło do hazardu. Nie chciał stracić wszystkich dóbr, które zyskał i desperacko starał się wzbogacić, występując nawet za stosunkowo niskie wynagrodzenia. Można powiedzieć, że przez chwilę był człowiekiem spełnionym, ale chciwość ostatecznie go zgubiła i uczyniła nieszczęśliwym.

Pierwszym sztywnym był jego manager, który napadł go w domu. Z początku Sam nie wiedział co mu jest, ale kierowany przeczuciem i znajomością filmów o zombie, zdecydował się go zabić. Użył do tego, o ironio, swojej złotej płyty którą dostał za singiel. Szybko spakował najpotrzebniejsze rzeczy, wsiadł w samochód i czym prędzej ruszył w drogę, chcąc wydostać się z Nowego Yorku. Nie potrafił wyobrazić sobie bowiem żadnego bezpiecznego miejsca w mieście, które uchodziło za najbardziej przeludnione w całej Ameryce. Nie dane mu było samodzielnie przekroczyć granicy NY, ponieważ szybko napotkał opuszczone wraki samochodów tych, którzy również starali się uciec. Pomógł mu tirowiec, który był w stanie oczyścić sobie drogę z mniejszych samochodów poprzez ich staranowanie. Nie podróżowali jednak przez długi czas, ponieważ po kilku dniach Sam zdecydował się od niego odejść. Przez resztę czasu błąkał się po kraju sam, z paroma drobnymi wyjątkami. Niecały miesiąc temu pomógł nawet dwóm dziewczynom w ucieczce przed hordą sztywnych, ale kiedy przyszło co do czego, nie uratował ich z płonącego samochodu, przekładając swój ekwipunek ponad ich życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Sam Baxter
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Strefa Gracza :: 
Karty postaci
 :: Mężczyźni
-
Skocz do: