Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stadion "Turner Field"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rick Grimes
Admin


Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Stadion "Turner Field"   Sob Lut 07, 2015 8:08 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 4:06 pm

Miała najzwyczajniej dość tych samych, upierdliwych twarzy w obozie. Musiała sobie stamtąd pójść. Chwilami żałuje, że po prostu nie wybrała życia w trybie samotnika. Wtedy mniej irytujących twarzy przychodziłoby do niej z jakimiś pierdołami. Udała się na "wycieczkę", a jako miejsce zwiedzania wybrała stadion. Właściwie to tego miejsca nie odwiedzała jeszcze, więc chciała sprawdzić w jakim jest stanie. Jest to dość spory teren i możliwe, że coś tu się jeszcze uchowało, co mogłaby kiedyś wykorzystać. Jest szansa, że nawet niewielu truposzów postawiło tu swoją obrzydliwą stopę.
Znajdywała się już na terenie stadionu. Przechadzała się po trybunach między siedzeniami. Wyjęła jedną fajkę, wsadziła ją w zęby i odpaliła. Zaciągnęła się i po chwili wypuściła powoli dym ze swoich ust. Cały czas szła przed siebie i rozglądała się. Nie chciała być zaskoczona przez jakiegoś sztywnego ani też ominąć ewentualnej paczki popcornu lub innych pozostałości po ludziach, którzy tu przychodzili. Odczepiła od pasa swój toporek i delikatnie wymachiwała nim w rytm stawianych kroków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 4:12 pm

Shiro oddała się swojej ulubionej rozrywce.
Mogłaby powiedzieć - mogłaby, gdyby miała komu, że idzie na spacer, bo to poczęści była prawda. Od początku apokalpisy była "na spacerze", bo nie znalazła sobie miejsca, które mogłaby nazwać domem. Zawsze w pośpiechu - nie zostawała nigdzie dłużej niż dzien.
Miała jasny cel do zrealizowania i obchodził ją tylko on.
Oczywiście te zadanie mimo niebezpieczeństw miało wiele pozytyw - właśnie te niebezpieczeństwa.
Shiro już dawno obudziła w sobie radość do pozbywania się sztywnych. Oczywiście wiedziała, że nigdy nie udałoby się jej powstrzymać wszystkich przed opanowaniem ziemi, ale walcząc z nimi, mogła się pozbyć niechcianych emocji.
Dlatego raz za razem bez wysiłku pozbywała się głów zombie swoim mieczem aż wreszcie dotarła na stadion.
Szkoda, że nie miała publiczności, bo zapewniłaby jej świetną rozrywkę.
Niestety na stadionie było czysto. Zmarszczyła brwi zirytowana i rozejrzała się raz jeszcze. Weszła na trybuny. Tam mogła znaleźć upragniony cel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 4:30 pm

Powoli zatracała się w swoim własnym świecie. Myślała chyba o zbyt wielu rzeczach. Powoli zaczynała wierzyć, że jest tu sama. Poniekąd tego żałowała, już wolała spotkać jakiegoś sztywnego i pozbawić go jakiejś części ciała. Po przejściu kilkunastu metrów zaczął do jej nozdrzy docierać nieprzyjemny swąd, który zbił ją z tak swobodnego myślenia i uświadomił, że jednak jakiś truposz może gdzieś tu być. Po kilku sekundach chodu dostrzegła ciemnowłosą dziewczynę, która wchodziła na trybuny. Elisabeth zaczęła ją lustrować z daleka analizując jej wygląd.
- Ej, ty!- zawołała, by zwrócić na siebie jej uwagę. Zaciągnęła się znów porządnie papierosem.- Weź lepiej prysznic, bo przez moment sądziłam, że zbliżam się to sztywnego.- rzuciła w jej stronę i podeszła jeszcze bliżej, by przeanalizować swoimi niebieskimi tęczówkami jej twarz. Przestała wymachiwać toporkiem, bo nie zamierzała odciąć jej dłoni. Rozejrzała się jeszcze raz dookoła, a potem wróciła wzrokiem na nieznajomą. Smród nadal podrażniał jej zmysł węchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 4:58 pm

/ krótko bo jestem w szatni na basenie wiec bede mogła pisac dopiero za jakies 2 godz ale postaram sie wczesnij

Shiro spojrzała na nieznajomą.
Zmarszczyla brwi. Wyglądała na dziecko.
Skrzywiła się nieznacznie, słysząc jej uwagę.
wyszczekane dziecko
Mimo to obniuchała się.
Brakowało jej do słodkiego zapachu kwiatów, ale nie było źle. Nie śmierdziała!
Tak, była spocona, ale nie śmierdziała trupem.
Rozejrzała się. Wydawało jej się, że dostrzegła sztywnego. Dobyła miecza i uśmiechnęła się delikatnie.
- Myślę, że to jednak on - mruknęła, wskazując na truposza, który beztrosko zaczął sie do nich zbliżać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 5:12 pm

Dzieckiem nie była...w kwestii formalnej. Jednak niekiedy sprawia wrażenie jakby zachowała mentalność dziecka. Nie chodzi nawet o jej słodziutką buźkę, czy strój godny uczennicy szkoły średniej. Niektóre jej odzywki jak i nawyk mówienia co ślina przyniesie na język je wywołuje. W końcu dorosły osobnik potrafi panować nad tym co mówi i wie jak się zachowywać w danej sytuacji. Ona zachowuje się jak chce, rzadko zważając na uczucia innych. Jest mało empatyczna, a woli jednak być szczera niż udawać, że coś się nie dzieje. Bądźmy szczerzy- ma nie po kolei w głowie i właściwie to jest tego świadoma, ale nawet polubiła to w sobie. Czyni to ją WYJĄTKOWĄ!
Nieznajoma się nawet obwąchała, co dowodziło o tym, że jednak nie zawsze jej zapach jest piękny. Sama niekiedy powątpiewa w to, czy aby na pewno zadbała o swoją higienę. Z resztą to i tak nic dziwnego. To tak jakby Lis miała zawsze zakrapiać sobie przyćpane oczy, by nie wyglądały tak tragicznie. Na słowa dziewczyny odwróciła się leniwie i prychnęła pod nosem, gdy zauważyła sztywnego. Na jej twarz wpełzł złośliwy uśmieszek, a ręka mocniej zacisnęła się na rękojeści topora. Wskoczyla na ławkę i przyjęła pozycję bojową, gotowa, by zaraz oddzielić głowę szwendacza od reszty jego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 7:38 pm

Gdy dziewczyna zwróciła uwagę na sztywnego, Shiro skorzystała z okazji i dokładnie jej się przyjrzała.
Strój, który nieznajoma miała na sobie nie pasował dla Murray do końca ludzkości i tak dalej, ale musiała przyznać, że wyglądała w nim uroczo.
I jeszcze z tym toporem w ręku!
Shi miała odmienny gust i, choć wiele osób uważało, że nie była kobieca i delikatna jak na dziewczynę przystało to miała swój własny styl. Mimo, że ubierała się teraz w ciemne rzeczy, które całą ją zakrywały, to nie mogła pozbyć się myśli, że chętnie by polatała w takiej spódniczce i zakolanówkach. Zamiast toporku wolałaby jednak trzymać katanę.
Pokiwała głową, próbując się skupić na sytuacji.
Postanowiła zostawić tego szwendacza nieznajomej, ale nie schowała jeszcze miecza na wypadek, gdyby coś, lub ktoś mógł ją zaskoczyć, a nie wykluczała, że ruda mogła być tu z grupą. A niestety miecz nie mógł się równać z pistoletem, gdy stało się z wrogiem w odległości parunastu metrów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 8:15 pm

Elisabeth jedyne co miała dziewczęcego to właśnie ubiór i urodę. Osobowość jej mocno sprzeczała się z osobowością. Ale może takie właśnie było jej zamierzenie? W sumie sama nie wiedziała. Po prostu podobał jej się tego rodzaju ubiór,a od glanów nie mogła się powstrzymać. Lekkie nie były, ale jej chude nóżki były w stanie je unieść i nawet w nich biegać. Stała na moment na ławce i patrzyła na zbliżającego się sztywnego. Ekscytacja w niej wręcz rosła. Odwróciła się na krótką chwilę w stronę nieznajomej. Ta stała po prostu w miejscu, więc Lis uznała, że też truposz należy do niej. Odwróciła się z powrotem przodem do szwendacza. Chwyciła pewniej szwendacza i zaczęła biec po ławce w jego stronę. Z rozbiegu zamachnęła się swoją bronią, by odrąbać mu głowę. Zatrzymała się jakieś dwa metry dalej i zeskoczyła z ławki. Spuściła wzrok i spojrzała na leżącą głowę. Przypięła na moment topór do swojego pasa i wzięła do rąk odciętą głową. W podskokach podeszła do dziewczyny i rzuciła do jej rąk głowę.
- Łap!- zawołała i zaśmiała się krótko.Znów wzięła do ręki topór, bo mógł być tu jeszcze jakiś żywy trup.- Jak się twoje pachnące inaczej oblicze nazywa?- spytała ciemnowłosej, bo jednak wolała wiedzieć jak się do niej zwracać.- Jestem Elisabeth.- sama się również przedstawiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 8:26 pm

Shiro z uśmiechem oglądała poczynania dziewczyny.
Cieszyła ją jej ekscytacja i podejście do walki z zombie. Wyglądało to na zabawę.
Dla Murray był to swego rodzaju trening (musiała coś ćwiczyć - miała tak od dziecka, a trudno w tych czasach o osobę, która dobrze posługuje się mieczem) i sposób na uwolnienie swojego gniewu.
Złapała głowę z jeszcze szerszym uśmiechem. Scena, która się przed nią rozegrała była po prostu za urocza. Ze spokojem odłożyła głowę na jedną z ławek. Sztywni nie byli uroczy.
- Shiro - przedstawiła się. - Jesteś tu z grupą?
Takie rzeczy warto było wiedzieć, bo jak wspomniała wcześniej, nie chciała uczestniczyć w spotkaniu z pistoletami. W końcu miała jeszcze wiele rzeczy do zrobienia przed śmiercią.
Chociaż jakby się nad tym głębiej zastanowić to pomimo słodkiej otoczki Elisabeth była bardzo niebezpieczna i nie wyglądała na specjalnie zdrową psychicznie i mogła nie być w grupie, bo po prostu poucinała im głowy. Ale to tylko luźne przemyślenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 8:37 pm

Elisabeth jest kimś mocno kopniętym. Właściwie nie wiadomo skąd się u niej to wszystko wzięło. Militaria i walka interesowały ją zawsze. Tak samo nie pamięta czasów w których była jakaś poprawna, przyzwoita i mówiła to co należało. Jednak można być takim i nie czuć satysfakcji z obcinania głów czemuś, co kiedyś było człowiekiem. Ona czuła, a to już jakieś spaczenie jest. Właściwie to nie narzeka na to jaka jest. Zostawiła sobie nawet na pamiątkę swoje żółte papiery. w końcu dzięki nim wypuszczoną ją z pierdla.
Skunksica jej się przedstawiła. Bardzo możliwe, że Collins zapomni jak miała na imię i przy kolejnym spotkaniu lub nawet jeszcze dziś nazwie ją inaczej. Przekręci imię, bądź użyje jakiegoś skojarzenia, które będzie nową "ksywką" dla dziewczyny.
- To tylko bada zakutych łbów.- westchnęła i rozejrzała się po okolicy, by widzieć, jeśli zbliży się inny ewentualny sztywny.- A czułabyś się wtedy zagrożona?- spytała i posłała złośliwy uśmieszek Shiro. Zaczęła powoli schodzić po trybunach w dół. Zatrzymała się na moment i obejrzała za dziewczyną ciekawa, czy ta idzie za nią, czy jednak postanowiła sobie pójść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 8:53 pm

- Kiedy ludzi kupa i Herkules dupa - mruknęła cicho, czując ulgę, że nie będzie musiała kłopotać się z bandą ludzi, którzy myślą, że zabijając każdego człowieka po kolei, uda im się przeżyć. Podejście Shi było zupełnie inne i wbrew zapędom do walki, chciała, by ludzie unieśli się ponad zwierzęcą postawę.
Mimo tego, że kiedyś potrafiła postawić do pionu wiele osób na studiach, to nie dałaby sobie rady z hordą uzbrojonych ludzi z mężczyzną na czele. Takim nie przemówi się do rozsądku.
Trochę rozbawiła ją uwaga Elis o grupie. Shi z podobnym stosunkiem do baranich stadek, które czasem proponowały jej przyłączenie się do grupy (zwłaszcza na samym początku tego wszystkiego) wolała pozostać sama. Nie musiała się wtedy martwić o kogoś pałętającego się pod jej nogami.
Zrobiłaby wyjątek tylko w dwóch przypadkach: 1. To byłaby jej siostra. 2. Osoba, która potrafi się sobą zająć i jej wyrąbana w kosmos. Niestety w 2 przypadku owa osoba nie chciałaby Shi w swojej grupie.
Pchana ciekawością i nudą postanowiła iść za dziewczyną. No bo w końcu nie codziennie można spotkać taką osobę.
- Może masz ochotę na wspólną zabawę ze sztywnymi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 9:04 pm

Niedosłyszała tego co dziewczyna wymruczała. Jej mózg jedynie przetrawił to, że wydała jakiś dźwięk z siebie, ale jakie słowa padły z jej ust nie zostało dosłyszane. Z resztą jakoś niespecjalnie ją to obchodziło.
Elisabeth należy do grupy i właściwie dlatego, że tak było jej łatwiej się gdzieś usadowić. Można powiedzieć, że jest tam kimś w rodzaju darmozjada i wykorzystywacza warunków jakie oferują. Fakt, musi się sama tam niekiedy przysłużyć, ale nie jest to dla niej jakimś ciężarem. Jak widać w obecnej chwili włóczy się i swoimi ścieżkami. Poza tym nie wyobraża sobie tego, by miała być pod stałą kontrolą jakiegoś mężczyzny. Broń boże! Taki to od razu do kastracji! Gdyby próbowali coś na niej wymusić wolałaby odejść lub potraktować jak jakiegoś umarlaka. Nikt nie ma prawa jej rozkazywać, o!
Jak się okazało, dziewczyna postanowiła iść za nią. Gdy uszy Elis dosłyszały jej głos, zatrzymała się i odwróciła głowę w jej stronę, by na nią spojrzeć.
- Nie lubię się dzielić.- odparła bezpośrednio, patrząc chwilę beznamiętnie.- Ale dla śmierdziela mogę zrobić wyjątek. Niech ci się coś od życia należy.- dodała i prychnęła śmiechem. Shiro chyba już pozostanie w jej wyobrażeniu osobą śmierdzącą. Nawet nie dlatego, że mogłaby faktycznie cuchnąć, bo to szwędacz tak capił. Po prostu było to jej głównym skojarzeniem i niekiedy lubi wymyślać innym pseudonimy. Nie czuje się wyróżniona, a nie.
Dotarła już na sam dół trybun i przeszła przez niski płotek, dzielący je z boiskiem. Oparła się o niego łokciami i poczekała na Shiro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Lut 22, 2015 9:21 pm

"Nie lubię się dzielić." wystarczy wyjść na ulicę, krzyknąć coś, a po chwili znajdzie się w miłym towarzystwie trupów, bardziej nachalnych od fanek boysbandów. Starczyłoby dla całej armii ludzi.
Słysząc nowe przezwisko, skrzywiła się, ale nie odpyskowała. Spacer ją uspokoił, nie była zdenerwowana więc nie czuła potrzeby pokłócenia się z nowo poznaną dziewczyną zwłaszcza, że obie mogłyby skończyć nieciekawie. Była silna, ale Shiro też miała wiele atutów i walka między nimi nie skończyłaby się dla żadnej z nich dobrze.
Shi zrównała się z Lisą i zaproponowała:
- To może zawody? Najlepiej z zakładem.
Murray bardzo lubiła rywalizację i mogła połączyć przyjemne z pożytecznym. Gdyby załatwiła więcej sztywnych mogłaby w ramach wygranej poprosić o zaprowadzenie jej do swojej grupy. Zawsze istniała szansa, że to w niej znajdowała się jej siostra. Nie mogla dopuścić do siebie myśli, że Ashley najprawdopodobniej zginęła. I tak już czuła się winna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Pon Lut 23, 2015 7:49 pm

W taki razie nie musi się zbyt często dzielić. Wiadomo, w towarzystwie sporej gromadki sztywnych wspólne wyrzynanie nie jest czymś złym. Właściwie czyjeś wsparcie wtedy potrafi sporo dać. Jednak jeśli jest ich niewiele sytuacja wygląda inaczej. Właściwie to swoje słowa rzuciła niemal bezmyślnie, by jakoś sobie zażartować? Nigdy jakoś nie szło jej zbyt dobrze porozumiewanie się z innymi, ale nie przejmowała się tym. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej nasilała swoje zachowanie.
- Z zakładem?- prychnęła powtarzając po niej.- Mianowicie jakim? Masz coś ciekawego do zaoferowania?- spytała unosząc jedną brew. Patrzyła oczekująco na ciemnowłosą. Sama nie wiedziała o co takiego mogłyby się założyć. Jakby teraz cokolwiek było jakoś specjalnie wartościowe. Fakt, jedzenie zawsze się przyda. Ale większość dóbr materialnych nie ma już tyle wartości co kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Pon Lut 23, 2015 9:36 pm

Dobre pytanie. Czy miała coś do zaoferowania?
O prócz katany, wody, nerki, jedzenia, scyzoryku, zapalniczki, dezodorantu, ubrań i tamponów nie miała nic. Miecza nigdy by nie oddała, a reszta przedmiotów nie była specjalnie wartościowa.
- Życie - parsknęła. - Mam niewiele, ale zawsze mogę coś zdobyć. I tak nie mam co robić.
Dobra gra, w tym wypadku ścinanie głów sztywnym, nie mogła się obyć bez zakładu.
Śmierć w przypadku obu dziewczyn nie była prawdopodobna, a mały dreszczyk emocji związany z wygraną lub porażką niósł ze sobą wiele zabawy, która była potrzebna w szarej rzeczywistości.
No bo co człowiek może robić podczas apokalipsy zombie? Grać w karty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Wto Lut 24, 2015 6:37 pm

Czekała cierpliwie, aż dziewczyna poda jakieś przykłady tego o co mogą się założyć. Teraz trudno było o jakiś fajny zakładzik. Ludzie nie mieli nic ciekawego do zaoferowania. A jeśli mieli to nie zajmowali się takimi pierdołami. Albo właśnie to co mieli sprawiało, że nie przegrywali zakładów.
- Życie?- powtórzyła po niej i się zaśmiała krótko. Na tą myśl na jej twarzy pojawił się szeroki banan, ale szybko złagodniał. Co by miała z jej życia? Woli zabijać sztywnych. Poza tym nie sadziła, by mógł ktoś tak nisko cenić swoje życie, by było stawką do wybijania trupa.- Może przysługa? Przegrana jest winna przysługę wygranej?- zaproponowała beznamiętnym głosem, bo wolała już iść szukać jakiegoś szwendacza niż targować się o jakieś pierdoły, które nie mają dla niej większego znaczenia. Przysługa była chyba jej zdaniem na razie najlepszą propozycją, bo fajnie jest niekiedy kogoś wykorzystać dla własnych celów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Wto Lut 24, 2015 6:44 pm

To był żart.
Oczywiście, że nie zostałaby czyjąś własnością. Była na to za dumna i za bardzo ceniła swoje życie.
Kiwnęła głową.
Przysługa była bezpieczną opcją. Chociaż, patrząc na Lisę powinna się dwa razy zastanowić, czy chce być winna jej przysługę.
Oczywiście nie zakładała od razu, że przegra, ale miała pewne wątpliwości.
Tak czy inaczej lepsze to niż strata miecza albo życia.
Shiro podciągnęła spodnie, mocniej ścisnęła włosy i strzyknęła palcami.
Teraz pozostało tylko znaleźć dużą hordę sztywnych.
- Ile masz lat? - zapytała z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Czw Lut 26, 2015 6:38 pm

Więc miały ustalone. Możliwe, że Lisica nawet gdyby zakładała się o swój topór, by go nie oddała w wypadku, gdyby przegrała. Zwiałaby lub zrobiłaby coś, co odwiodło by tego kogoś od zabierania jej broni. Dlatego dla ciemnowłose jak i rudej znacznie lepiej, że założyły o przysługę. Wygrana będzie mogła raz wykorzystać drugą, a ta nie będzie miała prawa odmówić. No chyba, że chce stracić palec, ewentualnie rękę. Choć Shiro pozornie wydaje się być normalniejsza, Lis sądziła, że równie dobrze mogłaby zawalczyć o swoje i to nie gorzej niż Collins.
Miały już wszystko ustalone, więc Elisabeth odepchnęła się od barierki i wyprostowała się. Przeciągnęła się leniwie i znów pochwyciła swój toporek do jednej ręki. Zaczęła iść wzdłuż granicy boiska, w celu dotarcia do jakiś szatni, albo gdziekolwiek. Na samej murawie żadnego sztywnego nie było.
- A na ile wyglądam?- spytała nawet nie spoglądając na dziewczynę. Była ciekawa jak zostanie osądzona. W tym czasie rozglądała się za jakimś ewentualnym szwendaczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Nie Mar 01, 2015 4:22 pm

Shiro zmarszczyła brwi i spojrzała na dziewczynę.
- Siedemnaście - odparła, zrównując z nią krok. - Ale to pewnie przez strój.
Shiro dałaby jej oczywiście więcej lat, bo niewiele siedemnastolatek mierzyłoby się ze sztywnymi bez strachu... chyba.
Nie miała dobrego kontaktu z innymi osobami, które przeżyły więc sugerowałą się tym, co była przed apokalipsą, a takie doświadczenia zmieniają ludzi. Raz widziała małą dziewczynkę z bronią. Nie był to przyjemny widok dla Shiro, bo ośmiolatka z pistoletem to przesada. Dzieci powinno się chronić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elisabeth Collins



Wiek : 23 lata
Ekwipunek : napój, paczka fajek, zapalniczka, wytrych, toporek
Głód : 150/150
Wygląd : Rozpuszczone rude włosy, ozdobione czarną wstążk. Biała koszula, luźno zawiązany czarny krawat, krótka spódniczka, zakolanówki, glany

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Pon Mar 02, 2015 6:49 pm

Prychnęła, gdy usłyszała jej odpowiedź. Nie była to reakcja wynikająca z rozbawienia. Po prostu...znak, że źle myślała. Dość często dają Elisabeth mniej lat niż ma w rzeczywistości, bo zazwyczaj uczennice szkoły średniej ubierają się w taki sposób jak ona, pomijając glany. One wolą ruszofe trampeczki.
- Tak, to przez strój.- mruknęła i szła dalej, rozglądając się. Zmierzała w kierunku wejścia pod trybuny, gdzie były szatnie. Tam mógł się jakiś sztywny jeszcze uchować. A jeśli nie sztywny t może jakieś gadżety.- Dwadzieścia trzy.- odpowiedziała jej po chwili ciszy i posłała jej szyderczy uśmieszek. Była ciekawa jej reakcji.- Ty ile śmierdzielu?- spytała i znów odwróciła się przodem do kierunku, w którym szły. W końcu dotarły do lekko rozchylonych drzwi od wejścia do szatni. Za drzwiami był podłużny korytarz, a po jego bokach parę wejść do szatni i toalety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiro Murray



Wiek : 21 lat
Ekwipunek : duża nerka, katana, woda, trochę jedzenia, scyzoryk, zapalniczka, tampony, dezodorant w sprayu, paczka ciasteczek
Głód : 130/150

PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Wto Mar 03, 2015 7:42 pm

- O.
Shiro na szczęście nie miała etapu "modnie i na różowo" w swoim życiu. Od zawsze preferowała ciemniejsze kolory. Wiązało się to z jej wieloma kompleksami.
- Dwadzieścia jeden - odparła. Poczuła się trochę gorzej. Nie lubiła być 'dzieciakiem' w towarzystwie.
Gdy weszły na korytarz, poprawiła nerkę, mocniej chwyciła miecz i zajrzała do jednej z szatni. Uradowana ścięła głowy dwóm sztywnym. Trzeciego kopnęła i również zapoznała ze swoją bronią.
- 3:1 - zawołała.
Rozejrzała się po pomieszczeniu. Na jednej z ławek zauważyła paczkę ciasteczek więc pochwyciła ją i schowała do nerki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry




PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   Pon Lip 06, 2015 3:17 pm

Jako, że forum było przez jakiś czas wymarłe i nikt nie pisał - użytkownicy zostają zwolnieni z tego tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stadion "Turner Field"   

Powrót do góry Go down
 
Stadion "Turner Field"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Glob :: 
Atlanta
-
Skocz do: