Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Alice Astor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alice Astor

avatar

Wiek : 18 lat
Ekwipunek : Nóż, wakizashi, paczka zapałek, sznurek, wszystko to, co miała w podręcznej torebce - rozładowany telefon, kosmetyki, lusterko, podręczna, mała latarka, portfel, zdjęcie rodziców, paczka tabletek na ból głowy i przeziębienie, butelka wody.
Głód : 150/150
Wygląd : Długie, ciemnobrązowe włosy. 165 cm, 45 kg. koszula w kratkę, kurtka jeansowa, spodnie - czarne rurki zmodyfikowane o dużą ilość kieszeni, glany.

PisanieTemat: Alice Astor   Pią Lut 13, 2015 6:15 pm

Imię i nazwisko:

Alice Astor

Wiek:

18 lat

Grupa:

Blaise'a

Wygląd:

Jest niska i szczupła - w końcu płyną w niej geny azjatyckie, które odziedziczyła po zmarłym już dziadku. Waży zaledwie 45 kilogramów i nic nie wskazuje na to by w najbliższej przyszłości miało się to zmienić. Mimo wątłej postury w jej rękach i nogach drzemie nieco siły. Oczy i włosy tego samego koloru - ciemny brąz. Znaki szczególne to tatuaż keyhole na nadgarstku.  Wychowana w dosyć bogatym domu zawsze nosiła to, co trzymała w prezencie od rodziców - markowe ubrania z najwyższych półek. Dopiero w późniejszym czasie zaczęła interesować się modą i na złość rodzicom kupowała ciuchy w tańszych sklepach - były to głównie koszule w kratkę i przetarte jeansy. W trakcie apokalipsy niestety wszyscy noszą to, co znajdą i co jest praktyczne. Nie ma więc zbytniego wyboru co do wyglądu ubrań.

Charakter:

Wychowana w bogatym, wysoko poważanym przez społeczeństwo domu, powinna być elegancka, dostojna, kulturalna i miła - jak jej rodzice. W rzeczywistości wychowali pod swoim dachem wcielenie samego diabła i najbardziej upartej osoby jakiej nie widział jeszcze świat. Potrafi po trupach dążyć do wyznaczonego sobie celu. Od dziecka zręcznie manipulowała rodzicami poprzez płacz, niszczenie przedmiotów - nie tylko swoich, ale też tych należących do rodziców i służby - oraz szantaż. Państwo Astorowie - szanowane małżeństwo, wspierające każdą akcję charytatywną w okolicy - nie mogli się nadziwić, jak bardzo ich córka potrafi być niewrażliwa i zupełnie obojętna na ból innych. Potrafiła godzinami patrzeć na cierpiących ludzi odwiedzających klinikę Astor, śmiać im się w twarz, wyszydzać i obrażać życząc dalszych porażek i niepowodzeń. Chyba tylko dzięki temu nie ma zahamowań przed zabijaniem zombie. Mogłoby się zdawać - rozpieszczona, młoda dziewucha szukająca ujścia dla swojej niepohamowanej rządzy psychicznego i fizycznego krzywdzenia innych - to wszystko prawda. Zna swoją wartość i nie daje sobie wejść na głowę. Słowa: miła, przyjazna, współczująca nie istnieją w jej prywatnym słowniku, nawet dla znajomych nie zawsze była taka jaka powinna być, choć mogłaby przysiąc, że bardzo się starała. Ma specyficzne poczucie humoru, często nawiedza ją jej przyjaciółka - ironia i najlepszy przyjaciel - sarkazm. Będąc w towarzystwie zawsze musi grać pierwsze skrzypce, nie znosi być olewana lub gdy ktoś wchodzi jej w słowo, czy podważa jakiekolwiek decyzje. Sama zaś nie słucha innych, ma w nosie wszelką krytykę - napędza ją ona do ostrzejszej wymiany zdań. Nie uważa się za złą osobę, nie ma pojęcia czemu niektórzy mogą czuć się obrażeni jej wypowiedziami. Często najpierw mówi, potem myśli. Jest nieokrzesana, złośliwa, lekko niezdarna i naiwna, co mimo wszystko nie obniża jej samooceny. Zawsze się śmieje z cudzego nieszczęścia, to jest jedyny moment kiedy można usłyszeć jej szczery śmiech. Apokalipsa i chęć przetrwania nieco przyćmiły jej ostry charakterek jednak do tej pory nigdy nie zapomniała jaka jest naprawdę.

Umiejętności:

Dzięki swojemu uporowi potrafi biegać, póki całkowicie nie padnie z wyczerpania.
Ciche poruszanie się to także atut, który opanowała będąc jeszcze dzieckiem. Zwykle zakradała się do kuchni kradnąc jakieś słodycze.
Zręcznie posługuje się swoim wakizashi - krótkim mieczem pochodzącym z Japonii, który otrzymała od swojego dziadka w tajemnicy przed rodzicami.
Zawiązanie lub rozwiązanie skomplikowanego supła? Rozpalenie ogniska przy pomocy kamieni? To dla niej pestka. Kiedyś rodzice wysłali ją na nieudany obóz przetrwania, z którego uciekła.

Broń:

Nóż kuchenny zabrany jeszcze z jej rodzinnego domu i wakizashi otrzymane w sekrecie od dziadka.

Ekwipunek:

Nóż, wakizashi, paczka zapałek, sznurek, wszystko to, co miała w podręcznej torebce - rozładowany telefon, kosmetyki, lusterko, podręczna, mała latarka, portfel, zdjęcie rodziców, paczka tabletek na ból głowy i przeziębienie, butelka wody.

Historia:


"Kiedy możemy zauważyć moment, gdy kończy się noc a zaczyna dzień?"


Alice Astor - córka Margharet i Christiana Astorów, bogatego małżeństwa, mieszkającego wówczas w ogromnej rezydencji. Za nieszczęsny dzień, w którym na świat przyszła mała, skośnooka dziewczynka można uznać 20 marca. Urodę i upór odziedziczyła po dziadku - koreańczyku, jej rodzice byli jednak Amerykanami. Było wtedy bardzo wietrznie i deszczowo - niebo wiedziało, kogo wydano na świat. Do czwartego roku życia zachowywała się jak zwyczajna dziewczynka urodzona w bogatej i szanowanej rodzinie zajmującej się nie tylko biznesem, ale też i akcjami charytatywnymi. Nie przeszkadzała rodzicom w ich ciężkiej pracy, nie dokuczała służbie zatrudnionej w ogromnej rezydencji, była niemal niewidoczna. Nikt nie wie co było powodem tak radykalnej zmiany w jej zachowaniu. Sama tego jeszcze nie ustaliła, choć wydaje się, że to po prostu było jej pisane - anioł z wyglądu, diabeł zaś jeśli chodzi o zachowanie i charakterek. Była dumna ze swojego pierwszego manifestu ogłoszonego światu - rozbiła najdroższy w domu wazon. Na tym nie poprzestała, powoli uzależniała się od psucia, łamania, niszczenia, rzucania, a później od krzyków i wymuszania posłuszeństwa na służących i na rodzicach. W wieku sześciu lat zrobiła chyba coś najgorszego, w głowie się nikomu nie mieściło, że małe dziecko może być zdolne do zabójstwa. Na swoje szóste urodziny dostała małego pieska. Można się domyślić, że zwierzę nie miało lekko, jednak 13 kwietnia stało się coś co wstrząsnęło nie tylko domem Astorów, ale także i okolicznymi miejscowościami. Alice zwyczajnie, bez jakichkolwiek hamulców wyrzuciła go przez okno, z czwartego piętra. Po czym wybiegła na zewnątrz i śmiała się spoglądając na czerwoną plamę uformowaną na betonie.  To było najgorsze co zrobiła w swoim życiu - zabiła niewinne stworzenie. Z biegiem czasu było już tylko gorzej - panowała nad wszystkim i nad wszystkimi w domu i czerpała z tego wszystkiego ogromną satysfakcję. Rodzice załamani zachowaniem córki mieli w planach oddać ją do jakiegoś ośrodka jednak wstrzymali się z tą decyzją, gdyż został rok do rozpoczęcia jej nauki w szkole. Była to szkoła, która wreszcie miała nauczyć zbuntowaną dziewczynę życia. W końcu nadszedł błogi czas spokoju w rezydencji Astorów. Córka co roku wyjeżdżała do szkoły, a gdy wracała na wakacje i święta chaos ponownie powracał. Nie raz państwo Astorowie otrzymywali listy o nieodpowiednim zachowaniu córki jednak z czasem przychodziło coraz mniej aż wreszcie przez całe dwa lata nie pojawił się ani jeden. Odetchnęli z ulgą mając nadzieję, że młoda kobieta choć trochę zmieniła swoje nastawienie do świata i innych ludzi. Jakże bardzo się mylili. Zawsze pozostała sobą - diabłem w skórze pięknego anioła.
Miała osiemnaście lat, wracała do domu na wakacje. Przesiadła się z autokaru do taksówki, która miała odebrać jej jeszcze tylko godzinę z życia. W tym dniu ruch na ulicach był praktycznie znikomy. Rozsiadła się z tyłu i postanowiła zdrzemnąć. Obudziło ją gwałtowne szarpnięcie i pierwsze co zrobiła to wydała z siebie pełen przerażenia krzyk, którego nikt jeszcze nigdy nie słyszał. Szyby były od zewnątrz całe we krwi, a taksówkarz leżał nieruchomo na kierownicy. Miała zamiar wysiąść ale otworzysz drzwi szybko zrezygnowała widząc chodzące po ulicach potwory. Tak, potwory, nie ludzie. Miała silny charakter i była uparta, uspokoiła się nieco, wysiadła drzwiami po drugiej stronie i pobiegła do domu. Wcześniej oceniła, że był jakieś 200 metrów dalej, całe szczęście. W domu nie było lepiej, służba pouciekała, a na ścianie w salonie znalazła ciała swoich rodziców, nie wyglądali zbyt korzystnie, a głowy mieli poprzebijane jakimiś kołkami, czy czymś. Po godzinie rozpaczy nad utratą bliskich jej osób wzięła się w garść i zaczęła grzebać we wszystkich możliwych szufladach. Naczytała się kiedyś o apokalipsie zombie, katastrofach i innych takich. Tym razem to co się działo to nie była fikcja, a rzeczywistość. Dość szybko odnalazł ją pewien chłopak - Blaise, który zaproponował dołączenie do grupy. Póki co nie pozostawało jej nic innego jak przyjąć zaproszenie. Sama przecież nie przetrwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Alice Astor   Pią Lut 13, 2015 6:17 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
 
Alice Astor
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Strefa Gracza :: 
Karty postaci
 :: Kobiety
-
Skocz do: