Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dante "Psycho" Sanchez

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Psycho

avatar

Wiek : 29 lat
Ekwipunek : -duża torba.
-Autentyczny, stary, indiański nóż do skalpowania ofiar.
-Maczeta.
-Pistolet Desert Eagle.
-Mnóstwo naboi do Desert Eagle'a.
-Torba suszonej wołowiny.
-Litr wody w plastikowej butelce.
-Żelazny Łańcuch z hakiem na jednym końcu.
-Trochę papieru toaletowego.
-Zapalniczka benzynowa

Głód : 150/150

PisanieTemat: Dante "Psycho" Sanchez   Pią Lut 13, 2015 8:11 pm



Dane poufne Federal Bureau of Investigation.

Hasło prawidłowe.

Dostęp przydzielony.

Ładowanie...

Wyświetlanie informacji.




Imię: Dante "Psycho".

Nazwisko: Sanchez.

Wiek: 29 lat.

Grupa: Dokładnie nieznane. Prawdopodobnie samotnik.

Wygląd:



    -Komputerowy rysopis federalny Dante "Psycho" Sancheza.

  Mężczyzna, Latynos, wysoki na około 185 cm. Bardzo dobrze zbudowany. Znakomicie wyrzeźbione ciało w każdym miejscu. Ma kilka specyficznych tatuaży, na lewej stronie klatki piersiowej, na lewym dole brzucha i na lewym bicepsie. Jego głowa jest owalna ale lekko kanciasta. Ma surowe rysy twarzy, normalnej wielkości uszy i nieduże usta. Zęby ma śnieżnobiałe, oczy zaś głębokie i piwne. Jego Nos jest średniej wielkości, a brwi ma gęste, zawadiackie. Na prawym uchu nosi męski kolczyk. Ma czarne, bardzo krótko przystrzyżone włosy oraz także czarną,  bardzo krótko przystrzyżoną pełną brodę. Zawsze ma na sobie stalowy nieśmiertelnik, z wygrawerowanymi słowami "Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się, gdy uświadomi sobie, że ma jedno.". Zwykle ubiera się w jednokolorowe dżinsy i dresy. Jednokolorowe podkoszulki i skórzane kurtki.

    -Federalny opis wyglądu Dante "Psycho" Sancheza.


Charakter:
 Jest to człowiek cholernie niebezpieczny i nieprzewidywalny. Pierwszy raz spotkałem go podczas jednej z akcji. Mieliśmy chronić konwój przewożący pieniądze z banku. On wraz z jego ludźmi zastawili na nas zasadzkę na jakimś odludziu. Nie mieliśmy żadnych szans. Myśleliśmy że po prostu nas zastrzelą i wezmą łup. Jednak zrobili inaczej. Rzucili do nas, granat, nie zwykły granat. Granat z gazem rozweselającym! To byli chorzy ludzie! Nienormalni po prostu. Nie mogliśmy nic zrobić, śmieliśmy się tak że nie mieliśmy możliwości obrony ładunku, ani samych siebie. Cała banda wyskoczyła za głazów i krzaków, biegli w naszym kierunku z psychopatycznymi wrzaskami na ustach i przerażających maskach na twarzach. W rękach trzymali tasaki, topory, maczety i wszelkiego rodzaju noże. Było ich na oko 30. Rozpoznałem Psycha od razu. Wiele razy słyszałem o nim opowieści a także widziałem jego rysopisy. Jako jedyny nie miał maski. Wyciągnął telefon, zadzwonił do kogoś i zawył dziko. Oznajmił by przyjechali tu. Po jakimś czasie oczywiście przyjechały tu trzy ciężarówki, psychopatycznie i dziko pomalowane. Do jednej powsiadali członkowie gangu, którzy uczestniczyli w zasadzce. Do drugiej przyczepiono nasz wóz pancerny. A do trzeciej załadowany nas. Oprócz jednego z nas. Byłem dowódcą. Gdy wszyscy już powsiadali, Psycho zmusił tego jednego, który nazywał się Tom, bym uklęknął, pewien dryblas unieruchomił go trzymając z tyłu jego zgięte ręce. Cały czas był pod wpływem gazu, więc pewnie ból nie był aż tak okropny jak powinien być. Najpierw Dante wyciągnął nóż przeznaczony do skalpowania, stary, indiański, autentyczny antyk jak nic. Najpierw wyciął mu nim lewe oko, potem pochlastał mu nim całą twarz, cała była pokrwawiona. Następnie odciął mu lewą dłoń a w prawej pozbawił go wszystkich palców. Cały czas przy tym dziko się śmiejąc. Po jakimś czasie gdy jedna osoba zajęła się jakoś jego ranami, by za szybko się nie wykrwawił, Sanchez wziął młotek i duże 5 centymetrowe gwoździe i zaczął mu po kolei je wbijać. W prawy i lewy bark, w prawe i lewe udo oraz w prawy i lewy nadgarstek. Następnie przywiązano go do drzewa i z odległości około 10 metrów strzelili mu harpunem prosto w brzuch. Następnie przyczepiono jego nogi łańcuchem do tylnego zderzaka ciężarówki w której my się znajdowaliśmy. Pojechaliśmy dalej, ciało Toma cały czas było masakrowane przez skały i asfalt. Gdy się zatrzymaliśmy nie mogliśmy go rozpoznać! Byliśmy na jakimś pustkowiu. Jeden z gangsterów podniósł ciało Toma a Psycho swoim skalpelem wyciął mu dziurę w klatce piersiowej i gołą ręką wyciągnął z niej serce naszego kolegi. Wzniósł je w górę i zawył dziko niczym wilk. Następnie ustawiono nas w kolejce, byłem ostatni. Przedstawiono nam taką propozycję. Będą nas po kolei puszczali, ten kto zdoła uciec jest wolny. Jedyny haczyk był taki że podczas naszej ucieczki rzucano w nas granatami i strzelano w nas różnymi rodzajami broni. Nikomu nie udało się uciec, gdy ktoś już był bliski wolności wtedy zostawał zdjęty przez snajpera. Gdy przyszła moja kolej a wszyscy moi partnerzy już nie żyli, Psycho odciął mi lewy nadgarstek i kazał dwóm jego ludziom zabrać mnie do najbliższego miasteczka. Żeby ludzie się dowiedzieli co się tu działo. Podsumowując, Dante Sanchez to okrutny i chory psychicznie człowiek. Może kiedyś była w nim krztyna dobra, jeśli nawet była to już jej nie ma. Jest gniewny i szalony. Dziki i nieugięty. Wiemy też że jest bardzo dumny i pyszny. Niektórzy powiadają że ma też duże poczucie humoru, jednak to jest nieuzasadniona informacja.

   -Wypowiedź starszego sierżanta stanu Teksas Jacoba Johansona.

Ekwipunek:
-duża torba.
-Autentyczny, stary, indiański nóż do skalpowania ofiar.
-Maczeta.
-Pistolet Desert Eagle.
-Mnóstwo naboi do Desert Eagle'a.
-Torba suszonej wołowiny.
-Litr wody w plastikowej butelce.
-Żelazny Łańcuch z hakiem na jednym końcu.
-Trochę papieru toaletowego.
-Zapalniczka benzynowa

Zdolności:
-Doskonale włada bronią białą.
-Bardzo dobry strzelec.
-Zna język meksykański i angielski.
-Dobrze prowadzi pojazdy.
-Bardzo dobry myśliwy, zwłaszcza jeśli tropi ludzi.
-Silny.
-Szybki.
-Zwinny.

Historia:

*
Urodził się 29 lat temu (dokładna data nie jest znana) w meksykańskim mieście Ciudad Juarez. Dzieciństwo spędził na ulicy, już wtedy przejawiał olbrzymie zaburzenia psychiczne. Mieszkał w biednej dzielnicy w malutkim domku. Matka była szwaczką, a ojciec pracował na stacji benzynowej. Pewnego zimowego wieczoru jego ojciec wrócił do domu tak mocno pijany jak nigdy. To była okropna noc. Swego syna pobił bardzo mocno a potem skatował matkę na jego oczach. To mocno musiało się przysłużyć jego zaburzeniom. Gdy Sanchez senior wytrzeźwiał, był przerażony. Zakopał w ogródku ciało żony a synowi kazał milczeć i groził że jak cokolwiek powie to skończy tak samo. Następnego dnia gdy stary Sanchez przyszedł do domu zawitał tam syna, czekającego na niego z tasakiem w ręku. Dante zabił swego ojca bezlitośnie. Potem wyszedł na zewnątrz i wylał benzynę na boki domu, a następnie go podpalił. Gdy policja przyjechała, z domu zostały same zgliszcza. Ciała rodziców Psycha odnaleziono, ale jego samego nie...

**
 Uciekł na ulicę, został bezdomną sierotą. Pewien jegomość z jednego z gangów działających wtedy w Ciudad Juarez odnajdywał właśnie takie sieroty i próbował zrobić z nich przyszłych członków gangu. Wziął Psycha ze sobą. Sanchez zamieszkał wraz z kilkunastoma innymi chłopcami z ulicy w rozległej, trochę zniszczonej hali. Kilku meksykanów uczyło ich dam podstawy walki wręcz i bronią palną. Więcej informacji co się tam odbywało nie jest znane. Wiemy jednak że gdy po około 5 latach szkoleń w tym miejscu, dzieci zostały wysyłane do pobliskiego miasteczka San Augustin. Tam już zaczynała się prawdziwa zabawa z bronią. Psycho był bardzo dobrym uczniem i wszystkie testy zdawał doskonale...

***
  Gdy ukończył 18 lat został oficjalnym członkiem gangu. Wrócił z powrotem do Ciudad Juarez. Zamieszkał tam w małej klitce i robił drobne przestępstwa dla pieniędzy. Wszystko zmieniło się gdy poznał niejakiego El Chupa. Znanego i wysoko położonego członka meksykańskiego kartelu narkotykowe Sinaloa Cartel. El Chupa pomógł mu wstąpić do ów kartelu i wybić się po szczeblach hierarchii. Był jednym z najlepszych i najbrutalniejszych członków Sinaloa Cartel. Dzięki temu przywódca Sinaloa Cartel pozwolił mu zrobić bojówkę paramilitarną podległą Sinaloa Cartel. Ów bojówka składać się miała z psychopatycznych morderców z meksyku. Psycho stworzył tą grupę i nazwał ją Ardillas Psychopathic, co oznacza w przybliżeniu Psychopatyczne Wiewiórki...

****
  Podczas pewnej akcji zamordował jedną z ważniejszych postaci meksykańskie, federalnego świata. Był przez wszystkich poszukiwany. Postanowił wtedy odłączyć Ardillas Psychopathic od Sinaloa Cartel i razem ze swoim gangiem emigrował z Meksyku do USA a dokładniej do stanu Teksas. Tam działał jako jeden z największych przestępców stanu. Aż w końcu zainteresowało się nim FBI...

*****
  Postanowił razem ze swą grupą wyprowadzić się z biednego Teksasu i przyjechać do Atlanty. Nie był to zbyt dobry pomysł, biorąc pod uwagę to że po kilku miesiącach wybuchła plaga zombie... Nie mamy informacji czy Dante jeszcze żyje, ale jest to bardzo możliwe.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Dante "Psycho" Sanchez   Pią Lut 13, 2015 8:20 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
 
Dante "Psycho" Sanchez
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Psycho at work [APH]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Strefa Gracza :: 
Karty postaci
 :: Mężczyźni
-
Skocz do: