Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nancy Richardson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nancy Richardson



Wiek : 23
Ekwipunek : Oczywiście ubrania i broń, ale oprócz tego plecak w którym znajdzie się:
-dwie butelki pół litrowe z czego jedna jest pełna w 80/100;
-zapałki;
-latarkę na baterię słoneczną;
-ładowarkę do latarki;
-puszkę spaghetti;
-mapę;
-stary koc;
-paczka chipsów;
-paczka krakersów;
-leki antykoncepcyjne;
-paczka podpasek;
Głód : 130/150
Wygląd : bluza moro, biała bluzka na ramiączka, spodnie khaki, glany, rękawiczki skórzane

PisanieTemat: Nancy Richardson   Pon Lut 16, 2015 5:24 pm

Imię i nazwisko: Nancy Richardson, dla przyjaciół N.
Wiek: 23 lat
Grupa: Samotnicy
Wygląd:

Nancy, gdy była dzieckiem miała piękne czarne włosy. Lecz z czasem zaczęły one jaśnieć, aktualnie znów ciemnieją. Póki co są ciemnego blond. Dziewczyna ma je ścięte – mniej więcej do końca ucha – dokonała tego sama, jak już zaczął się koniec świata. Ma kilka dłuższych kosmyków, ale ta nie zwraca na nie większej uwagi. Dla osoby postronnej może wyglądać na zaniedbaną. Zwłaszcza gdyby dodać jeszcze twarz i ubranie ubrudzone kurzem, brudem, potem i krwią.
Ta młoda kobieta prezentuje się beznadziejnie po tym długim okresie „zawieszenia”, ale gdyby była czysta i w sumie naga… Ujrzelibyśmy ją w zupełnie innym świetle. Owalna twarz z delikatnymi rysami. Mały, okrągły nos zadarty do góry. Blado-wiśniowe usta, zwykle delikatnie rozwarte. I te duże oczy o kolorze niebieskiego, czystego nieba. Tak czyste kolorystyczne oczy rzadko były spotykane w czasach życia ludzi, a teraz? Gdy świat opanowało prawie, że całkowicie szwendacze? Prawie niemożliwe ujrzeć oczy takie, jakie posiada Nancy. Co do reszty ciała… Mówiłam, że może być naga, aby lepiej sobie ją wyobrazić. Nancy jest średniego wzrostu dziewczyną, mierzy około sto sześćdziesiąt dwa centymetry. Ma długą chudą szyję, która łączy się z opadającymi ramionami. Dziewczyna ma wyraźnie zaznaczone obojczyki, pod lewym posiada starą bliznę od gryzienia psa. Jej tułów jest długi i tworzący kształt klepsydry. Posiada niewielkie piersi. Ma długie palce, tzn. pianisty. Ręce ogólnie lekko pulchne. Jeśli chodzi o nogi to można zaobserwować, że są lekko zaokrąglone, to samo dotyczy brzucha. Ogólnie też Nancy jest też wysportowana, lecz ze względu na swoją budowę oraz predyspozycje nie widać tego. Nie widać, że pot tą jakże ciekawą osobą kryje się dziewczyna silna i szybka, zdolna do wspinaczki i stania w bezruchu przez prawie cały dzień.

Charakter:

Nancy jest osobą bardzo… osobliwą. Należy wpierw zaznaczyć, iż jest to dobry człowiek, który jest chory na zespół Aspergera. Pozwolę sobie nieco opowiedzieć o tej chorobie na wstępie.
Jest to całościowe zaburzenie rozwoju mieszczące się w spektrum autyzmu. Zaburzenie to obejmuje przede wszystkim upośledzenie umiejętności społecznych, trudności w akceptowaniu zmian, ograniczoną elastyczność myślenia przy braku upośledzenia umysłowego oraz szczególnie pochłaniające, obsesyjne zainteresowania, natomiast rozwój mowy oraz rozwój poznawczy przebiega bardziej prawidłowo w porównaniu do autyzmu dziecięcego. Głównymi kryteriami różnicującymi zespół Aspergera od autyzmu głębokiego są brak opóźnienia rozwoju mowy i innych istotnych jej zaburzeń uniemożliwiających logiczną komunikację, prawidłowy rozwój poznawczy.
To tyle jeśli chodzi o opis samego zaburzenia. Teraz przejdźmy już do charakteru Nancy uwzględniając objawy zespołu. Po pierwsze i najważniejsze. Dziewczyna przed apokalipsą miała o wiele lepiej rozwinięte umiejętności społecznościowe, aniżeli przed apokalipsą. Aktualnie, jeśli ma do czynienia z ludźmi, mówi monotonnym głosem i załapuje języka przenośnego i tzn. ukrytego (np. „trzymaj się” – zacznie szukać czegoś do trzymania się). Niechętnie też zresztą wdaje się w dyskusje, wole milczeć i obserwować, aniżeli rozkazywać i pokazywać, jaka to wspaniała z niej osoba. Oczywiście, jak na też osobę o tym zaburzeniu – ograniczone gesty, skąpa ekspresja twarzy, dystans fizyczny, zachwianie rozumienia bliskości do innej osoby, kłopoty z kontaktem wzrokowym. Potrafi też całe dnie gadać o jednym temacie – mianowicie przetrwaniu w świecie szwenda czy. Skoro telewizja padła i Internet upadł, a książki służą do palenia nie pozostało nic innego jak myśleć o tym, co teraz na topie – przetrwanie w aktualnym świecie. Co więcej należy zaznaczyć, iż Nancy samym survivalem interesowała się przed apokalipsą. Ach, no i zapomniałabym… Dziewczyna ta jest bardzo rutynowa. Jeśli kucnęła jeden raz to musi to powtórzyć minimum jeszcze dwa razy, aby wyszła liczba trzy. Ma ona bzika na punkcie tej liczby, jak i każdej innej posiadającą minimum jedną trójkę.
Za to gdyby spojrzeć na nią bez tego całego zespołu Aspergera. Jest to miła i dobra osoba, która nawet lubi przebywać wśród ludzi. Uwielbia być również mówcą w imieniu innej osoby i kiedyś nawet była w tym dobra. Zawsze, gdy spotyka kogoś w potrzebie udziela mu pomoc, choćby miała głodować jeszcze jeden dzień lub dwa. Ufa wszystkim, aż za bardzo. Raz miała już nawet taką przygodę… Zresztą nieważne.
Ogólnie rzecz ujmując. Gdyby nie cały ten zespół Aspergera i aktualny świat, Nancy byłaby normalną dobrą osobą, która zapewne teraz by studiowała coś związanego z medycyną lub coś w tym guście.

Umiejętności:
-szybko biega (co się dziwić po osobie, która biegała maratony?)
-jak na takie barachło jest dość silna
-dobrze się wspina
-umie rozpalić ognisko
-potrafi udzielić pierwszej pomocy innym, jak i instruować innych (o ile sama jest przytomna)
-jest spostrzegawcza

Broń:
-Maczeta zabrana trupowi
-Nóż kuchenny zabrany z domu

Ekwipunek:
Oczywiście ubrania i broń, ale oprócz tego plecak w którym znajdzie się:
-dwie butelki pół litrowe z czego jedna jest pełna;
-zapałki
-latarkę na baterię słoneczną
-ładowarkę do latarki
-puszkę spaghetti
-mapę
-stary koc

Historia:

Nancy urodziła się dwadzieścia trzy lata temu w Cynthianie. Była drugim dzieckiem swoich rodziców i do tego tym młodszym. Miała starszego o dwa lata brata, który bardzo dbał o swoją siostrę, ale w szkole, jako tako się do niej nie przyznawał. Rodzina Nancy znana była w miasteczku z powodu zaburzeń dziewczyny, zespołu Aspergera. Wszyscy w delikatny sposób dawali znać rodzicom dziewczyny, iż nie tolerują jej do końca. Nawet, szczerze mówiąc, nie robili tego świadomie. Ale co na to poradzić? Nic i tak właśnie robiła rodzina Richardsonów. Ignorowała ten fakt i śmiało brnęła w świat z inną osóbką, jaką była Nancy.
Dziewczyna odkąd tylko umiała chodzić była zapisywana, gdzie tylko się dało. A to na pływanie, bieganie, wspinaczkę, jazdę konną i tak dalej, i dalej. Rodzice blondynki nawet za bardzo nie przejmowali się tym, że ich córka nie czuje się dobrze w takim środowisku. Że trenerzy na nią narzekają, że nic nie mówi i najczęściej stoi w kącie. Można powiedzieć, że zapadła już decyzja, iż Nancy będzie do końca tą, która stoi w kącie i jest dziwna. Ale tak się nie stało. Przełom nastąpiła w połowie jej nauki w szkole podstawowej. Zdenerwowany rząd szkoły, do której uczęszczała Nancy nakazała szukać odpowiedzi – co jest z nią nie tak. W ten sposób odkryto, co jej dolega. Wtedy też zapadła decyzja rodziny dziewczyny, aby zaczęła mieć zajęcia z społecznego zachowania. Dziewczyna na weekendy wyjeżdżała do Atlanty, gdzie dwa dni w tygodniu uczyła się tego, jak powinna się zachowywać. Dzięki temu Nancy otworzyła się nieco na świat. Wreszcie też znalazła swojego „konika” – mianowicie survival. Zaczęła chodzić n zajęcia z pierwszej pomocy, biegi przełajowe i płaskie, wspinaczkę oraz zajęcia z przetrwania. I tak żyła, w ciągu tygodnia nauka i zajęcia dodatkowe, a weekendy w Atlancie na zajęciach społecznościowych. Wreszcie przestała być dziwakiem dla mieszkańców swojego miasteczka i mogła względnie normalnie żyć.
Niestety… Musiały się pojawić one. Szwendacze, których celem bycia na ziemi było unicestwienie ludzkości. Początkowo dziewczyna spędzała całe dnie w domu z rodziną. Jej ojciec i brat dawali z siebie wszystko, aby Nancy nie miała ataków. Lecz przyszedł czas, że już nie dawali rady. Krzyczała długo, do momentu gdy pierwszy szwendacz nie wszedł do ich domu. W tamtym momencie coś się przełamało w tej nadzwyczajnej osóbce. Nie, niezaatakowana jak ninja potwora. Zamarła w błogiej ciszy i obserwowała, jak jej rodzina walczy o swoje, jak i jej życie. Ile potem siedziała w swoim pokoju, zamknięta od zewnątrz? Tego nie da się powiedzieć. W końcu jednak, dzięki oknie w swoim pokoju udało jej się przedrzeć do reszty domu. Tam odkryła zwłoki swoich rodziców. Brata nigdzie nie było. Czym prędzej zabrała nóż i inne tego typu rzeczy i… Ulotniła się? Tak, nie mylę się. To chyba był najbardziej dziwny akt jej osoby. Zabrała, co potrzebowała i zniknęła. Ulotniła się z Cynthiany, niczym spłoszona łania.
Podczas tego, co teraz się dzieje Nancy względnie utrzymuje samotny tryb życia. Raz dołączyła do jakiejś grupy, gdzie skończyło się to prawie gwałtem na jej osobie. Jedyne, co to plusem tamtej zbieraniny ludzi było to, iż był tam jeden świr. Od tamtej pory dziewczyna ostrożnie patrzy na ludzi. Ciągle udziela im pomocy, a tutaj odda ostatnie jedzenie, a tu zaproponuje nocleg. Dalej jednak pozostaje tą dziwną Nancy z Cynthiany, która ma świra na punkcie przetrwania.

Plus bonus ode mnie:
-boi się spiętych włosów;
-koloru pomarańczowego;
-głośnych dźwięków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin


Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Nancy Richardson   Pon Lut 16, 2015 5:29 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
 
Nancy Richardson
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Strefa Gracza :: 
Karty postaci
 :: Kobiety
-
Skocz do: