Forum PBF na podstawie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Suligost Boyd

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Suligost Boyd

avatar

Wiek : 32
Głód : 150/150

PisanieTemat: Suligost Boyd   Pon Lut 16, 2015 8:44 pm

Imię i nazwisko: Suligost Boyd
Wiek: 32 lata
Grupa: Samotnicy
Wygląd: Prezencja mężczyzny wyróżnia go spośród ocalałych ludzi szczególnie tych zamieszkujących Nowy Kontynent. Na te wyjątkowe cechy składa się wiele elementów jak, chociażby to, że jest bardzo wysoki, a mianowicie mierzy 192 centymetry. Ponad, to jest nieco barczysty a postura i umięśnienie świadczą o dużej sile oraz kondycji. Poświadczyć to może waga mężczyzny, ponieważ waży aż 95 kilogramów co jest niesamowitą rzadkością w tychże głodowych czasach. Jednakże nie tylko budową się wyróżnia, ale także surową twarzą zdradzającą głębokie europejskie korzenie. Ma kwadratową szczękę i nieco pociągłą twarz zdobioną kilkutygodniowym zarostem, a ponad to jasne blond włosy oraz niebieskie oczy. Jest także biały a czasem pozbawiony słońca wręcz blady co świadczy o skłonnościach organizmu do bielactwa. Trudno orzec, czy jest człowiekiem przystojnym, gdyż nie leży to w kompetencjach masy - można, natomiast stwierdzić, że obdarzony został przez naturę bardzo męską aparycją.
Zazwyczaj nosi się praktycznie w odcieniach raczej ciemnych a na chwilę obecną zdradza swoje dawne koligacje z wojskiem. Na sobie nosi pełny nieco znoszony i podarty mundur taktyczny z kamuflażem miejskim, czarną koszulę termoaktywną, kamizelkę kuloodporną z kevlarowymi ochraniaczami na kolana i łokcie, czarne rękawiczki taktyczne bez palców oraz wojskowe buty taktyczne. Na głowie zaś nosi czarną kominiarkę termoaktywną z okrągłymi otworami na oczy oraz zielony beret. Wszystko wygląda na zużyte, choć taka specjalistyczna odzież sił specjalnych nie mająca dziś już znaczenia wciąż jest niezawodna w polu i bardzo cenna mimo znoszenia.

Charakter: Ludzie się zmieniają, potrafią zmienić swoją osobowość, by stać się kimś zupełnie innym. Ci, którzy nie mają takich możliwości deformują się, by w sposób sztuczny dostosować się do innej rzeczywistości. Suligost to zgorzkniały i bardzo inteligentny człowiek mający za sobą o jedną tragedię za dużo. Ma zadatki na przywódcę - ludzie mu ufają wierzą mądrym decyzją, żelaznej woli oraz zasadom, którymi kieruje się w życiu. Unika jednak takiej odpowiedzialności po tym jak stracił syna oraz siostrę w trakcie apokalipsy uświadamiając sobie tym samym, że nie jest nieomylny. Jest bardzo nieufny a ludzi często traktuje na równi z martwiakami. Trudno mu się dziwić po tym co przeżył podobnie temu dlaczego jest taki zimny i obojętny wobec innych. Nie jest to do końca prawda, gdyż w środku pozostały mu ludzkie odruchy, których inni już dawno się pozbyli. Często zmuszony jest prowadzić wewnętrzną walkę z samym sobą co jeszcze bardziej pogłębia go w sztywność i wypaczenie emocjonalne. Należy do osób bardzo religijnych, które wierzą w istnienie życia po śmierci. Sam nie przykłada szaleńczej wagi do przetrwania jak reszta dla niego ważniejsze jest to jak się prowadzi w życiu. Stara się nadal mieć jakieś ideały, zasady to, co czyni go istotą myślącą. Wbrew pozorom jest to owoc niesamowitej mądrości blondyna, gdyż jak zwykł mawiać każde zwierzę w walce o przetrwanie może zgłupieć, najwierniejszy pies rzuci się bezmyślnie z głodu na właściciela tak samo syn na ojca. To właśnie czyni go inteligentną i dobrą osobą nie mogącą żyć pośród innych, by nie skrzywdzić samego siebie. Wracając do prostszych rzeczy; lubi czasem pożartować, o ile przełamie często towarzyszący mu dołek, jest brutalny w swych działaniach co utwierdza przekonanie o silnej woli. Potrafi się rozgadać, szczególnie lubi filozofować i gadać o rzeczach, na które nie ma wpływu. Mimo oschłości i bijącej od miny niechęci do wszystkiego co żywe i martwe bywa sympatyczny oraz towarzyski.

Umiejętności:
* Umiejętne posługiwanie się bronią palną,
* Sztuka przetrwania,
* Wspinaczka,
* Profesjonalny pływak,
* Walka wręcz, także bronią białą,
* Otwieranie zamków,
* Oko snajpera,
* Bardzo silny i wytrzymały,
* Dobra kondycja,
* Skradanie się,
* Majsterkowanie,
* Posiada pamięć mięśniową w walce wręcz oraz strzelaniu,
* Szybki biegacz.

Broń:
* Glock 17 z tłumikiem w kaburze przy pasie;
* Maczeta taktyczna z kaburą;
* Ząbkowany nóż bojowy;
* Jeden granat odłamkowy oraz jeden hukowo-dymny.

Ekwipunek:
* Plecak Taktyczny:
- 3 mięsne konserwy;
- multitool;
- zestaw uniwersalnych wytrychów;
- dwa koce termiczne;
- rolka taśmy technicznej;
- latarka czołowa na baterie słoneczne;
- 5 metrów paracordu;
- Biblia;
- kilka haczyków rybackich;
- buteleczka wody utlenionej;
- dwie rolki bandaża;
- paczka antybiotyków;
- zapalniczka;
- trzy zdalnie sterowane samochodziki z kontrolerem z umocowanymi taśmą techniczną hałaśliwymi budzikami;
- trzy magazynki 9x19;
* Manierka wojskowa 1l (pełna).

Historia:
Urodził się Nowym Yorku jako syn Szkota oraz Polki stąd jego imię oraz nazwisko, choć oczywiście uważa się za Amerykanina. Wychowywał się wraz z o rok starszą siostrą, która częstokroć mu dokuczała. Jego życie obfitowało w troski jak i radostki życiowe. Od małego wyróżniał się ponad przeciętną inteligencją, choć nie należał do tych wysoko ocenianych. Był przeciętniakiem i stronił od rówieśników - zmieniło się to dopiero na studiach. W trakcie ich trwania jego rodzice zmarli z przyczyn naturalnych z czego dzisiaj się niezmiernie cieszy. Edukowanie szło mu zwyczajnie, choć szybko spostrzeżono wyróżniające go umiejętności. Jako, że wiązał swoją karierę z wojskiem zaoferowano mu służbę w siłach specjalnych. Został przyjęty do grupy zwanej SEALS, gdzie awansował do rangi sierżanta w szeregach komandosów. Służył na Bliskim Wschodzie stąd jego duża akceptacja psychiczna wobec trudnych warunków jakie dzisiaj panują. Był zadowolony ze swego życia, choć nigdy nie związał się z żadną kobietą. Miał swoje powody i bynajmniej nie była nią orientacja. Chciał mieć, jednak syna, więc postanowił adoptować jednego urwisa o imieniu Daniel. Jako ojciec sprawował się całkiem nieźle, choć nie obyło się bez potknięć. Mimo to był bardzo przywiązany do syna i bardzo go kochał. To właśnie on okazał się motywacją do walki, gdy wybuchła apokalipsa. Bezcelowe zagłębianie jest w operacje stabilizacyjne i zabezpieczanie państwowych ważniaków. Dochodziły do niego pogłoski o broni biologicznej, która jakoby miała być sprawcą tejże katastrofy... Uważał je za bardzo wiarygodne i prawdopodobne stąd uważa, że ludzkość doprowadziła do swojej samo destrukcji. Gdy dowództwo przestało odpowiadać a żołnierze zamienili się w niekontrolowaną hołotę postanowił zdezerterować, by zająć się bliskimi - Danielem oraz Jessicą. Dzięki nabytym umiejętnościom i początkowemu dostępowi do sprzętu wojskowego jakoś, im szło. Już od tamtego momentu trzymali wyłącznie ze swoją trójką dopiero z czasem, gdy nadeszła zima postanowili dołączyć do grupy. W tym czasie Daniel zginął z rąk umarłych w trakcie ucieczki przed nimi w starym wieżowcu... Suligost nie mógł nic zrobić, gdy schody się zawaliły. Sam w wyniku upadku stracił przytomność i wpadł do niedostępnego zawaliska, natomiast chłopak złamał nogi i darł się z bólu, kiedy go rozszarpywano. Do dzisiaj sobie tego nie wybaczył, choć usprawiedliwia się faktem, że nie jest wstanie przewidzieć wszystkiego - robił co mógł. Jessicę spotkał dużo gorszy los, mianowicie jak zostało wspomniane blondyn usiłował odnaleźć grupę ocalałych. Rzeczywiście takową odnalazł, ale nie byli tymi za kogo się podawali... Byli zwyrodniałymi kanibalami, ale nie ujawnili swej tożsamości, gdy zobaczyli Suligosta. Zamierzali wyeliminować go po cichu na wyprawie, podczas gdy siostrę zgwałcono i przerobiono na kotlety. Mężczyznę próbowano zdradzić, ale widocznie nie docenili byłego komandosa. Tak czy inaczej, w akcie zemsty wymordował całą grupę kanibali i, choć sprawiedliwości stało się zadość, to nic życia jego bliskich nie zdoła przywrócić. Przez długi czas podróżował samotnie i tak jest po dziś dzień... Nie jest wstanie zaufać drugiemu człowiekowi, którego uważa za dużo większego potwora od szwendaczy. Zdaje sobie sprawę, że z grupą byłoby mu lżej, ale nie sądzi, by odnalazł takowych, a życie w pojedynkę potrafi być bezwzględne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes
Admin
avatar

Wiek : 36
Ekwipunek : Colt Phyton, naboje, plecak z wodą i odrobiną żywności, maczeta.
Głód : 130/150
Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.

PisanieTemat: Re: Suligost Boyd   Wto Lut 17, 2015 11:38 am

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://walkers.forumpolish.com
 
Suligost Boyd
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» colin morris/boyd holbrook

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Żywe Trupy :: Strefa Gracza :: 
Karty postaci
 :: Mężczyźni
-
Skocz do: